Gra w podchody prokuratury wojskowej z profesorem Biniendą

29.05.2012, 02:33; Aktualizacja: 29.05.2012, 08:32

W kopercie zaadresowanej do prof. Wiesława Biniendy, jaką chciała mu przekazać prokuratura wojskowa za pośrednictwem żandarmerii, było wezwanie do wydania dokumentów - ujawnia "Nasz Dziennik".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (8)

  • klara(2012-05-29 17:06) Zgłoś naruszenie 00

    Do 6. Ja też. Tu nikt nie chce wyjaśnienia tej sprawy.

    Odpowiedz
  • Leo(2012-05-29 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Profesor olał, zwyczajnie olał tuskoprokuratorów. Umyjcie zatem, kochane sieroty po Parulskim, twarz i udawajcie, że trochę popadało. Wasz parasol ochronny, jak sami widzicie, nie na wiele się zdaje. Niech rząd zwrócił się do Stanów Zjednoczonych o pomoc w wyjaśnieniu smoleńskiej zbrodni. I tak ją rozliczymy. I nie będzie tu żadnej litości. Nie możemy pozwolić, by polskojęzyczne pachołki bezkarnie mordowali naszą elitę.

    Odpowiedz
  • ano(2012-05-29 09:57) Zgłoś naruszenie 00

    Jak pisze ND profesor nie olał prokuratury tylko nie zgodził się na przesłuchanie które wynika z procedury karnej de fakto; chciał się spotkać z prokuratorami , i wyznaczył im termin, w normalnych warunkach czyli poza prokuraturą ale oni odmówili.

    Odpowiedz
  • POlak(2012-05-29 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby był wiarygodny, spotkałby się ...

    Odpowiedz
  • Prawda musi byc ujawniona o mordercach(2012-05-29 13:50) Zgłoś naruszenie 00

    Jednak Tusk,Putin,Komoroski i ageci WSI sa mordercami Prezydenta Polski i elite polskiej prawicy.Gdyby tak nie bylo,nie baliby sie ustalalnia prawdy przez ekspertow.Druga sprawa,dlaczego rzad Tuska (nie Polski) odmawia wspolpracy niezaleznych ekspertow,a jesli ktos czuje sie Polakiem i ma obowiazki Polaka,dochodzi prawdy jak Profesor Binienda czy inni eksperci to sie go zastrasza,robi sie nagonke medialna,prokuratorska i nasyla zandarmow ?
    To samo dotyczy nagonki na Posla Rzeczp.Polskiej Antoniego Macierewicza i innych polskich ekspertow,przeciez pan Macierewicz jest Poslem i Polakiem.!
    100 % wyzej wym. to mordercy .Miejmy nadzieje,ze poznamy prawde,a na winnych wykonamy surowe wyroki,nawet gdyby sady dalej jak sa byly PO stronie bandytow.

    Odpowiedz
  • son(2012-05-29 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    Prokuratura markuje spotkanie z prof. Biniendą

    (foto. Tomasz Hamrat.Gazeta Polska)
    Tuż przed wyjazdem prof. Wiesława Biniendy prokuratura wojskowa poinformowała, że rzekomo zgodziła się na spotkanie na warunkach zaproponowanych przez profesora. Tymczasem śledczy już od ubiegłego tygodnia wiedzieli, że profesor jutro rano wraca do USA. Wiedzieli również, że czeka na nich w Sejmie od gdodziny 14:00 o czym informował zarówno drogą mailową jak i faksem. - Czekaliśmy trzy godziny na spotkanie z prokuratorami, ale nikt nie przyszedł - mówi nam oburzony Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy.

    Wcześniej informowano, że profesor z USA Wiesław Binienda, autor ekspertyzy ws. katastrofy, wykonanej na zlecenie zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy, został poproszony o spotkanie z prokuratorami wojskowymi badającymi tragedię z 10 kwietnia 2010 r.

    Według płk. Rzepy Binienda skierował e-mailem pismo do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w którym poinformował, że nie był w stanie przyjąć propozycji spotkania w prokuraturze. "Wskazując na status posiadanego obywatelstwa USA, stwierdził, że takie spotkanie powinno odbyć się nie w prokuraturze, lecz na gruncie neutralnym, w obecności przedstawiciela Ambasady USA" - dodał.

    W odpowiedzi prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali Biniendę, że planowane spotkanie miało na celu "omówienie uwarunkowań formalnych i merytorycznych uzyskania materiałów i danych, które stanowiły podstawę do prezentowanych przez niego publicznie wniosków z przeprowadzonych badań".

    "Prokuratorzy ze względu na wagę prowadzonego śledztwa wyrazili zgodę na spotkanie poza prokuraturą, w miejscu gwarantującym rzeczową i niczym nieskrępowaną rozmowę. Nie zgłosili także zastrzeżeń, aby w rozmowie uczestniczył przedstawiciel Ambasady USA. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oczekuje na wskazanie przez Wiesława Biniendę miejsca i czasu ewentualnego spotkania" - oświadczył rzecznik NPW.

    Poinformował, że w poniedziałek o godz. 12.13 do WPO wpłynęło faksem pismo Bartłomieja Misiewicza – szefa biura zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy - w którym zaprosił on dwóch prokuratorów, prowadzących śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej, na spotkanie prezydium zespołu z udziałem Biniendy - tego dnia na godz. 14.

    "Prokuratorzy niezwłocznie – za pośrednictwem faksu – poinformowali, że z zaproszenia nie skorzystają. Stanowisko takie spowodowane było tym, że intencją korespondencji z panem Wiesławem Biniendą było zaproszenie go na rozmowę z prokuratorami, a nie pozyskanie zaproszenia na posiedzenie prezydium zespołu parlamentarnego" - dodał Rzepa.

    Na specjalnie zwołanej konferecji prasowej parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej podsumowano pobyt prof. Biniendy w Polsce. Prof. Binienda podziekował ludziom za ogromne zaintereoswanie swoimi wynikami badań i udział w jego konferencjach. Wyraził jednocześnie ubolewanie, że nikt z tzw. Komisji Milera nie znalazł ani chwili, żeby się z nim spotkać i podjąc polemikę z wynikami jego badań.

    Prof. Bienienda podziękował za bardzdo miłe przyjęcię go w Polsce. Jak podkreślał, czuł się tutaj traktowany bardzo wyjątkowo.

    Dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie" zapytała profesora jak reagują jego koledzy w USA, kiedy opowiada im, że wyniki jego badań przez rządowych ekspertów są bagatelizowane - są zaskoczeni - powiedział prof. Binienda

    Jak powiedział prof. Binienda podczas wizyty w Polsce chodził w towarzystwie ochrony. Nie czuł się do końca bezpiecznie.

    Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że badania sfinansowane przez prof. prof. Biniendę i jego uniwersytet kosztowały ok.miliona dolarów.

    Po konferencji prasowej miało się odbyć zebranie zamknięte prezydium zespołu Macierewicza na którym mieli się pojawić przedstawiciele prokuratury. Jak wcześniej zapowiedzieli chcą sie spotkać z prof. Biniendą. Uczestnicy czekali ponad 45 minut. Nikt z prokuratury się nie pojawił. Na pytanie czy prokuratorzy przyjdą odesłali do komunikatu NPW.

    Odpowiedz
  • Mirek(2012-05-29 20:15) Zgłoś naruszenie 00

    "Mogło byc wezwanie do wydania dokumentów",W jakim trybie owo wezwanie???Najwyraźniej głupota jest zaraźliwa,a autor przywołujący"super news" z ND liczy na to,że"ciemny lud wszystko kupi"Najwyraźniej tabloidyzadcja Gazety Prawnej trwa.

    Odpowiedz
  • Od dzis czytamy i ogladamy niezalezne media ......(2012-05-29 15:21) Zgłoś naruszenie 00

    Od dzis ja,moja rodzina,znajomi czytamy i ogladamy niezalezne media jak:
    GAZETA POLSKA , PL takze: NIEZALEZNA , PL ,gdzie jest rzetelny material ukazujacy prawde o wydarzeniach w Polsce i swiecie.Tego nie pokaza zadne media masowego razenia PO mozgach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie