Bardzo długo czekaliśmy na taką decyzję - powiedziała w sobotę rzeczniczka sztabu PO Małgorzata Kidawa-Błońska, odnosząc się do propozycji PiS nt. serii debat m.in. o rolnictwie, wojsku i polityce zagranicznej.

"Jestem bardzo ciekawa, jaka to propozycja i jaka to firma zewnętrzna ma to przeprowadzać. Ale dobrze, że PiS zdał sobie sprawę, że ci co nie dyskutują, że ci co nie rozmawiają, są po prostu nieobecni. Dobrze, że doszedł to tego, że to jest konieczność, że polityk nie może się ukrywać i musi mieć odwagę rozmawiać z przeciwnikami" - powiedziała dziennikarzom Kidawa-Błońska.

Jak podkreśliła, od pierwszego dnia kampanii wiadomo, że PO przedstawi program 10 września. "Poza tym Platforma rządzi już cztery lata i trudno mówić, że nie mamy programu, bo realizujemy to, z czym żeśmy szli do wyborów cztery lata temu" - argumentowała posłanka Platformy. Jak mówiła, "jeśli ktoś chce rozmawiać, chce debatować, zawsze może to zrobić". "Jestem ciekawa, jakie będą dalsze konsekwencje tej chęci prezesa Kaczyńskiego do debatowania, bo wydaje mi się, że to jest rzucone hasło, a potem usłyszymy znowu 150 powodów, żeby do takiej debaty nie doszło" - oceniła Kidawa-Błońska.

"Ani nasz premier, ani nasze państwo nie muszą wywieszać białej flagi"

Reklama

Odnosząc się do zarzutu prezesa PiS, że premier Donald Tusk "wywiesił białą flagę", Kidawa-Błońska oceniła, że "jest to jakaś chora i bezsensowna wypowiedź". "Ani nasz premier, ani nasze państwo nie muszą wywieszać białej flagi, nie muszą przed nikim się poddawać" - podkreśliła.

"Mamy robić to co powinniśmy jak najlepiej i myśleć o wszystkich Polakach, którzy żyją w naszym kraju - o tych którzy potrzebują wsparcia bo są niesamodzielni, o tych którzy próbują budować własne firmy i także o tych, którzy mają większe firmy i tworzą miejsca pracy. Musimy bardzo sprawiedliwie dbać o wszystkich i nie widzę powodu, żebyśmy musieli wywieszać białą flagę. Nie mamy takiego zamiaru i nie jest to w naszym charakterze" - powiedziała rzeczniczka sztabu PO.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński napisał list do premiera Donalda Tuska, w którym proponuje serię przedwyborczych debat. Jako warunek jego debaty z szefem rządu, Kaczyński wymienił "zwinięcie przez Tuska białej flagi". Według propozycji PiS, debaty miałyby dotyczyć: rolnictwa, wojska, polityki zagranicznej, dialogu społecznego oraz gospodarki i finansów.

"Jeżeli Donald Tusk w tych warunkach będzie gotów dyskutować, to spełni jeden mój warunek. Ale jest także drugi - zwinięcie białej flagi, zarówno w stosunkach wewnętrznych, wobec możnych w Polsce, ale i wobec możnych poza Polską. To jest warunek merytorycznej dyskusji" - mówił Kaczyński na konferencji prasowej.