Władze Wielkiej Brytanii wprowadziły w czwartek zakaz lotów nad północną Szkocją w związku z wybuchem wulkanu na Islandii.

"Ograniczamy liczbę lotów wewnątrz obszaru dotkniętego przez chmurę pyłów pochodzących z erupcji wulkanicznej na Islandii, usytuowaną obecnie na północy Szkocji" - poinformowały brytyjskie służby kontroli ruchu lotniczego NATS.

Decyzję podjęto - jak podkreślano - w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Wcześniej ostrzegano, że chmura wulkaniczna może uszkodzić silniki samolotów.

Port lotniczy w Aberdeen poinformował o zamknięciu przestrzeniu powietrznej wokół miasta. Przewidywał też, że negatywne skutki będą znaczące dla komunikacji.

Według NATS chmura przemieszcza się na południe, dlatego też - jak powiedział rzecznik służby - należy się spodziewać, że podobne środki ostrożności podejmą inne lotniska.

Już w środę kompania lotnicza EasyJet zapowiadała zakłócenia w lotach wewnętrznych w Wielkiej Brytanii.

Erupcji wulkanu w pobliżu lodowca Eyjafjallajokull, na południu Islandii, towarzyszyły trzęsienia ziemi i powodzie, mogące pogłębić się wraz z topnieniem lodowca - podała islandzka policja. W ciągu dnia ewakuowano 800 osób.