Po raz dwunasty na przełomie września i października na polanie Kalatówki w Tatrach zabrzmi muzyka jazzowa. W poniedziałek rozpoczyna się Jazz Camping Kalatówki.

W tym roku spodziewany jest przyjazd ok. 40 muzyków - zarówno tych, którzy pamiętają pierwsze imprezy jazzowe, jak i wielu młodych artystów.

"Wieczorne jam sessions na Kalatówkach pozwalają na muzyczną integrację kilku pokoleń jazzmanów i są okazją do wymiany cennych doświadczeń artystycznych" - powiedziała organizatorka Jazz Camping na Kalatówkach, Marta Łukaszczyk.

Swój udział w imprezie potwierdzili między innymi: Zbigniew Namysłowski, Janusz Muniak, Jerzy Bartz, Zbigniew Wegehaupt, Marian Pawlik, Jacek Kochan, Jerzy Małek, Przemysław Dyakowski.

"Tradycją Jazz Campingu stało się wspólne muzykowanie z kapelą góralską, a utwór +Góralu czy ci nie żal+ zagrany w tonacji jazzowo-góralskiej na zawsze zapada w pamięć uczestników" - dodała Łukaszczyk.

Historia Campingu Jazzowego sięga lat 1959-1960. Ówczesne spotkania jazzowe miały wymiar awangardy i buntu przeciwko panującemu ustrojowi. Zachowały się pamiątkowe fotografie z tamtych czasów, na których widnieją ówcześni uczestnicy imprezy: Krzysztof Komeda, Andrzej Trzaskowski, Zbigniew Namysłowski, Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Roman Polański czy Zofia Trzcińska.

Impreza odrodziła się w 1997 roku, kiedy Marta Łukaszczyk natknęła się na pamiątkowe materiały ze spotkań jazzowych sprzed lat.

Spotkanie zakończy się w sobotni wieczór koncertem finałowym z udziałem wszystkich muzyków biorących udział w Jazz Campingu na Kalatówkach.

Głównym organizatorem Jazz Campingu jest Hotel Górski PTTK Kalatówki.

szb/ itm/