Bez mediów i publiczności, zamknięci przed światem. Właśnie tak ma wyglądać sobotni kongres PiS. Dlaczego? Partia zamierza rozmawiać o swoich wewnętrznych sprawach. Efektem ma być demokratyzacja w PiS. "Jeśli to będzie zamknięte, to nikt prosto do kamery panu nie powie, że to wszystko nic niewarte, wszyscy się boją" - przekonuje jeden z członków PiS.
"Podczas pierwszej części kongresu, w 2006 roku dyskutowaliśmy o naszym programie. Siłą rzeczy ta dyskusja była więc skierowana na zewnątrz. Teraz jest dokładnie odwrotnie: będziemy rozmawiać o statucie, więc o sprawach czysto wewnętrznych" - tłumaczy decyzje o zamknięciu kongresu dla mediów rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Zdaniem polityka PiS wewnątrzpartyjne sprawy i tak nikogo postronnego by nie interesowały, więc brak możliwości obserwacji dyskusji dla nikogo nie powinien być problemem. Tyle oficjalne stanowisko.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.