Morakot ("szmaragd" po tajsku) nawiedził Tajwan w piątek. Towarzyszyły mu silne wiatry i ulewy.
Szczególnie ucierpiała południowa część wyspy. Miejsce pobytu około 400 osób pozostaje nieznane po osunięciu się ziemi w górskiej wiosce Shiao Lin w niedzielę - powiedział miejscowy policjant przedstawiający się jako Wang.
W innych częściach wyspy za zaginione uznano 51 osób.
Do pomocy mieszkańcom zmobilizowano wojsko. Tajfun spowodował najpoważniejsze powodzie od 50 lat.