Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta, zapowiedział w niedzielę we Wrocławiu, że jeśli zostanie wybrany na urząd Prezydenta RP, to powoła rzecznika praw zwierząt.
Reklama

Biedroń podkreślił, że w kwestiach związanych ze zwierzętami lewica od dawna ma "jasną agendę". "Ugrupowania lewicowe były pionierami zmian ustawodawczych, jeśli chodzi o ochronę i dobrostan zwierząt. Ale dziś musimy zrobić kolejny krok, bo w Polsce nadal bestialstwo wobec zwierząt jest niestety codziennością" - mówił w niedzielę kandydat Lewicy na prezydenta na konferencji prasowej przed Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.

Kandydat Lewicy zadeklarował, że jeśli zostanie wybrany na urząd Prezydenta RP, to powoła rzecznika praw zwierząt. "Rzecznik, który będzie dbał o dobrostan zwierząt domowych, hodowlanych i zwierząt dzikich. Rzecznik będzie mocno umocowany w urzędzie Prezydenta RP i będzie miał narzędzia do podejmowania skutecznych działań kiedy zwierzętom będzie dział się krzywda" - mówił Biedroń. Dodał, że rzecznik w imieniu Prezydenta RP będzie mógł wnosić do parlamentu inicjatywy ustawodawcze.

Biedroń powiedział, że jedną z pierwszych tego rodzaju inicjatyw będzie zakaz hodowli zwierząt futerkowych. "Jarosław Kaczyński, który znany jest w Polsce z tego, że jest czuły wobec zwierząt, nie zmienił sytuacji, jeśli chodzi o hodowlę zwierząt futerkowych. Ja to zmienię" - zapewniał.

Polityk zapowiedział też, że będzie chciał wprowadzić zakaz wjazdu cyrków ze zwierzętami do Polskich miejscowości. "Cyrk ze zwierzętami nie jest śmieszny, my to wiemy i trzeba to wreszcie uregulować" - mówił.

W niedzielę Biedroń wraz z Adrianem Zandbergiem i Markiem Dyduchem mają wziąć udział w Nowej Rudzie (Dolnośląskie) w demonstracji przeciwko – jak mówił kandydat Lewicy na prezydenta - zamknięciu jednego z oddziałów tamtejszego szpitala. "Sytuacja jeśli chodzi o ochronę zdrowie w Polsce jest katastrofalna. Za rządów PiS zamknięto ponad 300 oddziałów szpitalnych" - mówił. Zdaniem Biedronia, w Nowej Rudzie z powodu braku lekarzy zostanie zamknięty oddział chorób wewnętrznych tamtejszego szpitala. "W takich miejscowościach jak Nowa Ruda musi funkcjonować szpital i na to muszą znaleźć się pieniądze" - powiedział polityk.