W kwestii podejścia do problemu wykorzystywania seksualnego małoletnich mamy do czynienia z Kościołami różnych prędkości zarówno w Polsce, jak i na świecie. Watykański szczyt służył wyrównywaniu świadomości – ocenił redaktor naczelny miesięcznika "Więź" Zbigniew Nosowski.

Zdaniem Nosowskiego w kwestii radzenia sobie z problemem wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych mamy do czynienia z "Kościołami różnych prędkości".

"Zakończony niedawno watykański szczyt poświęcony tej tematyce służył właśnie wyrównywaniu świadomości przewodniczących episkopatów z całego świata. Bo na przykład w wielu krajach Afryki i Azji w ogóle nie dopuszcza się myśli, że taki problem istnieje. Tamtejsi biskupi uważają często, że problem pedofilii wśród duchownych wymyślił sobie Zachód. Trochę podobnie jest też na wschodzie Europy. Biskupi z Ukrainy dopiero pod koniec 2018 r. przyjęli pierwsze +Wytyczne+ w tej dziedzinie – a więc prawie 10 lat po pierwszym polskim dokumencie tego rodzaju" – zaznaczył.

Reklama

Tymczasem – jak ocenił Nosowski – kwestia wykorzystywania seksualnego jest ogólnoludzkim problemem, z którym spotykamy się na całym świecie i w całym społeczeństwie. "Dotyka to przede wszystkim rodzin. Większość przypadków ma przecież miejsce właśnie w rodzinach" – stwierdził. Jednocześnie zastrzegł, że odpowiedzialność Kościoła jest większa, ponieważ jest on instytucją, która "wiele wymaga od innych, więc musi najwięcej wymagać od siebie".

Nosowski przyznał, że podobne rozwarstwienie w podejściu do problemu widać także w Kościele w Polsce. "W poszczególnych diecezjach jest bardzo różnie. Jedni biskupi bardziej, inni mniej uświadamiają sobie skalę tego zła i jego wielowymiarowość. Ci pierwsi reagują bardziej stanowczo i bardziej zgodnie z zaleceniami Watykanu, drudzy jeszcze muszą do tej świadomości dorastać. Podobnie jest wśród proboszczów i wszystkich księży" – ocenił. Dodał, że zainicjowana w czwartek inicjatywa "Zranieni w Kościele", której jest rzecznikiem prasowym, ma być wsparciem dla tego nurtu w Kościele, który uważa, że potrzeba dziś "jednoznacznego stanięcia po stronie ofiar".

Reklama

Jak podkreślił Nosowski, owocem watykańskiego szczytu mają być dokumenty prawne dotyczące sposobu rozliczania biskupów i wyższych przełożonych zakonnych z ich postawy.

"Od 2016 r. istnieje list apostolski papieża Franciszka +Come una madre amorevole+, który mówi o tym, że przełożony kościelny może zostać odwołany z urzędu za +poważny brak sumienności+ w zakresie wykorzystywania seksualnego dzieci i +bezbronnych dorosłych+. I nie będzie już można powoływać się na niewiedzę o tym, jak działają sprawcy. Jednak brakowało wciąż prawnych dokumentów wykonawczych do tego ogólnego zarządzenia. Wedle zapowiedzi z Watykanu można się ich spodziewać w najbliższym czasie" – zaznaczył.

Przypomniał, że podczas watykańskiego szczytu często używanym słowem było "accountability", czyli "rozliczalność". "Słowo to pochodzi z amerykańskiego doświadczenia demokracji i oznacza, że osoba sprawująca pewien urząd musi być nie tylko odpowiedzialna przed Bogiem i sumieniem, ale też rozliczana. Tego do tej pory w strukturach Kościoła nie było" – stwierdził Nosowski.

Przypomniał, że Kościół w Polsce zrobił już sporo w kwestii ochrony nieletnich przed wykorzystywaniem seksualnym przez duchownych. We wszystkich diecezjach i zakonach męskich pracują delegaci, których zadaniem jest przyjmowanie zgłoszeń o nadużyciach osób duchownych, od 2009 r. obowiązują wytyczne w sprawie postępowania kościelnego w przypadku oskarżeń duchownych o molestowanie osób poniżej 18 lat, a w Krakowie działalność prowadzi od 5 lat Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum.

Według Nosowskiego kolejne kroki są już podejmowane. "Od kilku miesięcy przedstawiciele COD jeżdżą po diecezjach i prowadzą szkolenia dla duchownych i wszystkich osób zaangażowanych w różne katolickie przedsięwzięcia wychowawcze i edukacyjne. Celem jest stworzenie przez każdą diecezję programu prewencji. Przedstawiciele COD nie przywożą ze sobą konkretnych rozwiązań – oni uruchamiają proces, który potem trwa w diecezji, przekładania ogólnych zasad prewencji na regulaminy postępowania, które mają obowiązywać we wszystkich wspólnotach kościelnych. Celem jest doprowadzenie do tego, żeby wspólnoty Kościoła były jak najbezpieczniejszym miejscem wychowania dzieci i młodzieży. Przestrzeganie tych zasad ma wejść w świadomość osób odpowiedzialnych i za grupy oazowe, i za wspólnoty charyzmatyczne, i za koła ministrantów, i wszystkie inne zespoły parafialne" – zastrzegł.

Dodał, że ludzie Kościoła wreszcie uświadomili sobie, że trzeba zmieniać świadomość w odniesieniu do przemocy seksualnej. "Ale kwestią najtrudniejszą na świecie jest właśnie zmiana świadomości. To dużo trudniejsze niż opracowanie dokumentów i regulacji prawnych" – ocenił. Nosowski podkreślił, że chodzi nie tylko o zmianę świadomości duchownych, ale także świeckich, by stawali po stronie ofiar i udzielali im potrzebnego wsparcia.

W piątek w Kościele katolickim w Polsce obchodzony jest dzień modlitwy i postu za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich. Jego ustanowienie jest odpowiedzią na apel papieża Franciszka do krajowych konferencji biskupich z 30 czerwca 2015 r.

Tego dnia w kościołach w całej Polsce zostaną odprawione nabożeństwa Drogi Krzyżowej wynagradzającej za grzechy wykorzystania seksualnego dzieci i młodzieży. W Polsce pierwsze nabożeństwo pokutne, którego inicjatorem był koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży KEP o. Adam Żak, odbyło się 20 czerwca 2014 r. w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie.