Obaj przedstawiciele kół poselskich wystąpili w debacie nad przedstawioną w piątek w Sejmie przez szefa MSZ informacją o priorytetach polskiej polityki zagranicznej w 2009 r.
Borowski powiedział, że "pochwalić trzeba nie tylko sam pomysł Partnerstwa Wschodniego, bo takie pomysły były zgłaszane od dawna i było ich wiele, ale przede wszystkim profesjonalne wykonanie".
Partnerstwo Wschodnie to zgłoszona przez Polskę i Szwecję inicjatywa zacieśnienia, w ramach istniejącej już Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, współpracy z sześcioma krajami Europy Wschodniej i Kaukazu. W listopadzie 2008 r. KE zaproponowała na tę inicjatywę dodatkowe 600 mln euro do 2013 roku.
Zdaniem polityka SdPl ważne było, że w sprawie Partnerstwa Wschodniego "Polska nie wyrwała się jak Filip z konopi, ale najpierw poszukała sojuszników i to w grupie starych członków Unii".
Według Borowskiego przed polską polityką zagraniczną stoi obecnie trudne zadanie wprowadzenia idei Partnerstwa Wschodniego w życie. "Tu już na Szwecję nie ma co liczyć; jeżeli nie zrobimy tego my, to Partnerstwo Wschodnie pozostanie ładnie skrojonym garniturem, którego jednak nikt nie kupi" - mówił.
Zdaniem Borowskiego drugi plus należy się szefowi MSZ za pakiet klimatyczno-energetyczny. Jak mówił, również w tej sprawie "Polska zdołała zmontować koalicję wspólnego interesu".
Borowski pozytywnie ocenił także rolę, jaką Polska odegrała w czasie sierpniowego konfliktu rosyjsko-gruzińskiego, "mobilizując Unię do wspólnego działania".
Jego zdaniem "reszta sukcesów wymienionych przez pana ministra w wystąpieniu, to już bardziej ubarwianie rzeczywistości". Borowski ocenił, że m.in. wycofanie wojsk polskich z Iraku nie jest sukcesem, ale "po prostu realizacją przedwyborczych zapowiedzi PO". W jego opinii, również normalizację stosunków z Niemcami i "względną" ich normalizację z Rosją trudno uznać za sukces.
"Wystarczyło przecież zaprzestać polityki burczenia, pohukiwania"
"Wystarczyło przecież zaprzestać polityki burczenia, pohukiwania, obrażania się na partnerów; wystarczyło zastąpić szczękościsk kilkoma uśmiechami i normalizacja sama przyszła. Potem już żadnych sukcesów w tych stosunkach nie odnotowano" - mówił Borowski.
Krytycznie ocenił podejmowane przez Polskę - jak mówił - "próby ułożenia sobie uprzywilejowanych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi poza i trochę na przekór Europie i NATO" a także "uwikłanie Polski w instalację tarczy antyrakietowej".
Z kolei Sellin zgodził się, że potrzebne są działania na rzecz wspólnej europejskiej polityki bezpieczeństwa. "Tak, musimy zabiegać o wzmocnienie wspólnego wymiaru wojskowego Unii" - mówił. Zdaniem Sellina Polska powinna ponadto zabiegać, by UE była "cywilizacyjną wspólnotą wartości, a nie tylko egoistycznych interesów".
"Z satysfakcją stwierdzam, że taki właśnie jest głos polskiego przedstawiciela w Radzie Mędrców - Lecha Wałęsy. Dobrze by było, gdyby - a myślę, że tak się dzieję - nasz przedstawiciel miał wsparcie rządu" - mówił Sellin.
Jego zdaniem Polska powinna ponadto zainicjować debatę na temat "zachodniej wizji miejsca Rosji w przyszłości". Jak uznał, państwa Zachodu nie mają takiej wizji. "Wraz z innymi krajami europejskim powinniśmy cierpliwie pracować nad europeizacją Rosji" - stwierdził Sellin.