Przewodniczący Kolegium Połączonych Sztabów USA admirał Mike Mullen zdementował pogłoski, jakoby nowa administracja USA zamierzała zrezygnować z planów budowy w Polsce i Czechach baz systemu obrony antyrakietowej ("tarczy").

Tymczasem Departament Stanu oświadczył, że nie może się ustosunkować do doniesień prasowych o "gałązce oliwnej" ze strony Rosji w kierunku administracji Baracka Obamy w związku z domniemaną rewizją amerykańskich planów umieszczenia tarczy w Europie Środkowo-Wschodniej.

Według tych doniesień przedstawiciel rosyjskiego sztabu generalnego powiedział agencji Interfax, że Rosja zawiesza plany rozmieszczenia rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim - czym groził w listopadzie prezydent Dmitrij Miedwiediew - ponieważ nowa administracja Baracka Obamy waha się z budową tarczy w Polsce i Czechach. Nie potwierdziło tego jednak oficjalnie rosyjskie Ministerstwo Obrony.

"Nie możemy tego komentować, gdyż nie wiemy, co właściwie zostało powiedziane" - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Marc Toner.

"Mamy oczywiście nadzieję, że Rosja w każdym razie powstrzyma się przed instalacją broni ofensywnej (w obwodzie kaliningradzkim). A mówiąc szerzej: Musimy wyjść poza groźby i skupić się na poszukiwaniu obszarów wspólnych interesów" - dodał.

"Obama opiera rozmieszczenie tarczy w Polsce i Czechach, ale pod warunkiem..."

Toner powtórzył jednocześnie oficjalną linię administracji Obamy, według której nowy prezydent popiera rozmieszczenie tarczy w Polsce i Czechach, ale pod warunkiem, że dowiedzie się skuteczności tego systemu.

Na briefingu we wtorek wieczorem jeden z dziennikarzy rosyjskich zapytał admirała Mullena, "czy może potwierdzić pogłoski, jakoby USA zamierzały odstąpić od planów rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej".

"Nie, nie mogę tego potwierdzić" - odpowiedział admirał Mullen.

"Rozmowy w sprawie tarczy z Rosją nie przyniosły jeszcze porozumienia"

Przypomniał następnie, że minister obrony Robert Gates zaoferował Rosji "wiele możliwości bycia obecnym i obserwowania, co tam robimy" - nawiązując do propozycji obecności rosyjskich obserwatorów wojskowych w bazach w Polsce i Czechach za ewentualną zgodą rządów tych krajów.

Podkreślił jednak, że rozmowy w sprawie tarczy z Rosją nie przyniosły jeszcze porozumienia. "Ktoś powiedział, że Rosja nienawidzi tego systemu" - mówił. Dodał, że odniósł podobne wrażenie z rozmów ze swymi rosyjskimi partnerami.

Mullen powtórzył, że tarcza nie jest skierowana przeciw Rosji, tylko ewentualnemu zagrożeniu ze strony rakiet z Iranu.