Przyjęta w grudniu przez Sejm nowelizacja ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin zakłada naliczanie emerytur dla byłych oficerów służb PRL nie tak jak obecnie - według wskaźnika w wysokości 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 - lecz 0,7 proc. (tak jak za okres nieskładkowy, za okres składkowy wynosi on 1,3 proc.). Senat wprowadził do ustawy preambułę.
W preambule zapisano, że "system władzy komunistycznej opierał się głównie na rozległej sieci organów bezpieczeństwa państwa, spełniającej w istocie funkcje policji politycznej, stosującej bezprawne metody, naruszające podstawowe prawa człowieka".
"Wobec organizacji i osób broniących niepodległości i demokracji dopuszczano się zbrodni przy jednoczesnym wyjęciu sprawców spod odpowiedzialności i rygorów prawa" - napisano. I dalej: "funkcjonariusze organów bezpieczeństwa pełnili swoje funkcje bez ponoszenia ryzyka utraty zdrowia lub życia, korzystając przy tym z licznych przywilejów materialnych i prawnych w zamian za utrwalenie nieludzkiego systemu władzy".
Napisano też, że "samozwańcza Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego służyła utrwalaniu systemu komunistycznego w Polsce".
W trakcie czwartkowej debaty Jarosław Zieliński (PiS) podkreślał, że w ocenie klubu PiS "jest to bardzo ostrożny projekt, który w sposób niewystarczający reguluje kwestie, które są przedmiotem ustawy". W ocenie posła Stanisława Wziątka (Lewica) "preambuła uzasadniając ustawę pokazuje, że jest to zemsta polityczna".
Marek Biernacki (PO) w imieniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych przekonywał, że "nie jest to akt zemsty, ale akt sprawiedliwości społecznej". "Trudno żeby oficerowie, którzy utrwalali tamten system, czerpali jeszcze przywileje za to, że tak źle zainwestowali" - powiedział Biernacki.
Przywileje za lata służby w PRL stracić mają także ci funkcjonariusze SB, którzy po przełomie 1989 roku zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa.
Zmniejszenie świadczeń obejmie funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL, które wymienia ustawa lustracyjna. Są to: cywilne i wojskowe służby specjalne od lipca 1944 do lipca 1990 roku.
Mieści się w tym zarówno UB, a potem SB oraz Informacja Wojskowa, a potem Wojskowa Służba Wewnętrzna i zarząd II Sztabu Generalnego, jak i służba wewnętrzna jednostek wojskowych MSW, zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza, Akademia Spraw Wewnętrznych oraz inne służby sił zbrojnych prowadzące "działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze". Zmiany nie dotyczą Milicji Obywatelskiej.
Właściwe organy emerytalne dokonają "ponownej oceny prawa do świadczeń". Na wniosek organu emerytalnego prezes Instytutu Pamięci Narodowej będzie przekazywał zaświadczenie o przebiegu służby danego funkcjonariusza w organach bezpieczeństwa PRL. Znajdzie się tam też informacja, czy z dostępnych materiałów historycznych wynika, że "podjął on współpracę i czynnie wspierał osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego".
Nowela ma wejść w życie 30 dni od ogłoszenia, w praktyce wejdzie w życie w 2010 roku. Głosowanie nad poprawkami Senatu do tej nowelizacji - w piątek.
W ubiegłym miesiącu Sejm przyjął także nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z FUS, umożliwiającą żołnierzom i funkcjonariuszom służb mundurowych wybór między emeryturą "mundurową" a emeryturą z FUS. Oznacza to, że w przypadku zbiegu świadczeń, można wybrać świadczenie wyższe.