Informację tę potwierdziła rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur. Powiedziała, że śledztwo w tej sprawie trwa już pół roku, ale odmówiła podania dalszych informacji.
Według serwisu tvp.info na dysku znajdowały się prawdopodobnie dane z systemu informatycznego polskich prokuratur. Funkcjonariusze ABW przeszukali już siedzibę firmy Mainframe, lidera konsorcjum, które administrowało dyskami Centralnego Ośrodka Przetwarzania Danych. Przesłuchali też pracowników przedsiębiorstwa.
Na dysku znajdowały się m.in. dane z z ogólnopolskiego systemu prokuratur
Urządzenie było elementem tzw. macierzy, czyli zbioru dysków. Poza danymi z ogólnopolskiego systemu prokuratur, na dysku znajdowały się najprawdopodobniej też informacje z Krajowego Rejestru Sądowego, Rejestru Ksiąg Wieczystych oraz Rejestru Zastawów.
Z ustaleń tvp.info wynika, że dysk z Centralnego Ośrodka Przetwarzania Danych Ministerstwa Sprawiedliwości zabrano w styczniu 2008 roku. Wynieśli go pracownicy konsorcjum firm administrujących macierzą.
Według ministerstwa nie zostało ono o tym fakcie powiadomione. W marcu zażądało zwrotu dysku, a kiedy otrzymało pisemną odpowiedź, że urządzenie zniszczono, resort zawiadomił prokuraturę. Wykonanie czynności prokuratura zleciła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zdaniem prezesa Mainframe Grzegorza Plucińskiego, dysk został zniszczony na początku 2008 roku z zachowaniem wszelkich procedur bezpieczeństwa. "Nasze postępowanie odbyło się zgodnie z wszelkimi procedurami. Umowa z ministerstwem nie nakładała na nas obowiązku zwrotu zużytych elementów" - powiedział Pluciński serwisowi tvp.info.