Jak wyjaśnił, informacja o tym, że dziewczynka może być ofiarą przemocy domowej pochodziła ze szkoły, do której uczęszcza. To tam właśnie zauważono na ciele dziewczynki zasinienie w okolicy oczodołu. Jak się później okazało, posiadała sińce również na innych częściach ciała. Przekazane relacje wskazywały na to, że sprawcą pobicia może być konkubent matki.

W ub. tygodniu dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie w dalszym ciągu przebywa na obserwacji.

W związku z tą sprawą zatrzymano 58-letniego mężczyznę, który ze względu na stan zdrowia umieszczony został w jednym z łódzkich szpitali. Dopiero po poprawie jego stanu zdrowia mógł zostać przesłuchany. Postawiono mu zarzut fizycznego znęcania się nad 11–letnią córką swojej konkubiny oraz spowodowanie u niej obrażeń ciała, które naruszyły czynności narządów ciała na czas poniżej 7 dni.

Według prokuratury zebrane dowody wskazują, że 11–latka mogła być bita na przestrzeni ponad 2 lat. Dziewczynka zamieszkiwała wspólnie z matką, jej konkubentem i ich młodszym 3–letnim dzieckiem.

Wystąpiono z wnioskiem o aresztowanie mężczyzny ze względu na obawę matactwa i niebezpieczeństwo ponownego popełnienia przestępstwa. Sąd przychylił się do wniosku i aresztował 58-latka. (PAP)