Mimo że pracownik już nie będzie własnoręcznie podpisywać karty szkolenia, to jego przełożony nadal powinien składać taką parafkę. Zdaniem pracodawców to absurd. Tak wynika z opinii Konfederacji Lewiatan skierowanej do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1327). Zgodnie z proponowanymi regulacjami wystarczy, że pracownik wyśle e-mailem informację o uczestniczeniu w instruktażu stanowiskowym, podpisując ją swoim imieniem i nazwiskiem, aby dopełnić formalności. Dziś potwierdza swój udział własnoręcznym podpisem na karcie szkolenia wstępnego. Zdaniem resortu wymóg ten odbiega znacząco od realiów współczesnego świata i zdaje się niedostosowany do zmieniającego się środowiska pracy, dlatego chce z niego zrezygnować.
Przedstawiciele pracodawców popierają kierunek zmian, jednak uważają, że są one niewystarczające. – Pozytywnie oceniamy zaproponowane w projekcie zmiany. Propozycje realizują postulat pracodawców zgłaszany od dłuższego czasu. Zwracamy jednak uwagę, iż projekt w dalszym ciągu nie reguluje sposobu potwierdzenia przeprowadzenia instruktażu przez przełożonego – zauważa Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan w piśmie skierowanym do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Wyjaśnia, że przez pozostawienie obecnego wzoru karty szkolenia przełożony nadal będzie musiał ją podpisywać odręcznie, co stoi w sprzeczności z cyfryzacją procesów kadrowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.