Z sondy przeprowadzonej przez DGP wynika, że lista zawodów nadwyżkowych w tym roku obejmuje również specjalizacje, które przez ostatnie lata były wręcz wskazywane jako deficytowe.
Jak sygnalizują wojewódzkie urzędy pracy (WUP), najtrudniej jest znaleźć pracę osobom, które ukończyły kierunki humanistyczne, takie jak historia, filozofia, politologia czy kulturoznawstwo. Dołączają jednak do nich ekonomiści, a także absolwenci takich kierunków jak: marketing, zarządzanie i administracja. Z czego wynika ta sytuacja? Z humanistycznego profilu studiów wyższych, na które aplikuje bardzo dużo osób, kończąc je uzyskaniem dyplomu. A to generuje nadwyżki.
– Oferty w tych zawodach, jeżeli pojawiają się na rynku, są z reguły w znacznym stopniu subsydiowane z funduszy publicznych. Takie zawody jak specjalista ds. integracji europejskiej, socjolog, politolog, historyk czy filozof już od 2015 r. są w nadwyżce – zauważa Maciej Karasiński, wicedyrektor ds. rynku pracy w WUP w Rzeszowie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.