- Przecież ryzyko choroby czy pełnej niesprawności w późniejszym wieku jest takie samo dla wszystkich osób - dodaje profesor Piotr Błędowski.
Resort zdrowia szacuje, że w 2009 roku, kiedy ubezpieczenie pielęgnacyjne zaczęłoby obowiązywać, do systemu lecznictwa wpłynie dodatkowe 8,4 mld zł. Wynika z tego, że każda osoba osiągająca dochód płaciłaby składkę w wysokości ponad 2,5 proc.
wynagrodzenia brutto. Wciąż jednak nie jest przesądzone, czy składka byłaby wspólnie odprowadzana przez pracownika i pracodawcę czy też byłaby odpisywana (ustalony procent) od podatku brutto. To pierwsze rozwiązanie oznaczałoby dla osób pracujących niższe dochody, natomiast dla firm - podwyżkę kosztów pracy. Zwolennikiem drugiego sposobu naliczania składki na ubezpieczenie pielęgnacyjne wydaje się być Zbigniew Religa, minister zdrowia, ponieważ nie obciążałoby to bezpośrednio podatników. Obniżałoby jednak dochody państwa.
Jeżeli w 2009 roku ponad 8,4 mld zł uzyskane z wprowadzenie ubezpieczenia pielęgnacyjnego ma trafić do systemu lecznictwa, to oznacza również, że wysokość składki od razu zostanie ustalona na docelowym poziomie, a nie rosłaby krocząco, np. przez dwa lata (wcześniej pojawiały się takie zapowiedzi). Zdaniem prof. Piotr Błędowskiego lepiej byłoby zastosować inne rozwiązanie.
- Być może należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem pewnego okresu karencji (np. na rok), w ciągu którego składka byłaby już opłacana, ale nie byłoby jeszcze możliwości korzystania ze
świadczeń pielęgnacyjnych finansowanych według nowych zasad - dodaje.
Coraz więcej osób starszych
Nie oznacza to jednak, że osoby starsze wymagające częściowej lub całodobowej opieki medycznej nie mogłyby z niej korzystać. Świadczenia w tym zakresie są obecnie finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz przez budżet państwa (pewną część kosztów ponosi pacjent). Jak wynika z planu finansowego NFZ, tylko w tym roku wyda on na opiekę długoterminową (czyli m.in. nad osobami starszymi i przewlekle chorymi) ponad 688 mln zł.
Potrzeby jednak w tym zakresie będą rosły z każdym rokiem. Według Michała Kamińskiego, eksperta ds. ochrony zdrowia w Konfederacji Pracodawców Polskich, w 2000 roku było w Polsce 14,7 proc. kobiet w wieku powyżej 60 lat i mężczyzn w wieku powyżej 65 lat. Natomiast w 2015 roku takich osób będzie 18,5 proc. Natomiast w 2030 roku co czwarty Polak będzie miał więcej niż 65 lat.
- Należy również pamiętać, że systematycznie wydłuża się długość życia - dodaje Michał Kamiński.
Elżbieta Buczkowska, przewodnicząca Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz członek ministerialnego zespołu, podkreśla, że z pieniędzy na ubezpieczenie pielęgnacyjne finansowane byłyby świadczenia pielęgnacyjne dla osób starszych, które nie są w stanie same o siebie zadbać.
- O tym, jakiej opieki wymaga starsza osoba, decydowałby lekarz orzecznik. To on kwalifikowałby pacjenta do jednego z trzech stopni niesamodzielności - dodaje Elżbieta Buczkowska.
Ubezpieczenie pielęgnacyjne miałoby zapewnić zarówno świadczenia w naturze, jak i zasiłek pielęgnacyjny na zorganizowanie sobie pomocy we własnym zakresie. Opiekę medyczną osobie starszej (której stan zdrowia tego wymaga) mogliby zapewnić zarówno członkowie rodziny, jak i wykwalifikowane pielęgniarki i opiekunki.
Nowy zawód opiekun medyczny
Dariusz Sarti, dyrektor ds. medycznych Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej Cepelek w Warszawie, uważa, że bez wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego, zorganizowanie opieki i pomocy dla osób starszych o różnych stopniach niesprawności np. tylko ze środków NFZ będzie jeszcze trudniejsze niż obecnie.
- Już teraz zakłady opiekuńczo-lecznicze zapewniające opiekę m.in. osobom starszym przewlekle chorym, które wymagają całodobowej opieki medycznej, są niedofinansowane. Brakuje w nich miejsc, a pacjent czeka na przyjęcie nierzadko kilka tygodni - dodaje Dariusz Sarti.
Taki sam problem jest z zapewnieniem opieki pielęgniarskiej w domu chorego. Brakuje przede wszystkim pielęgniarek, które wykonują podstawowe czynności, np. higieniczne, w domu podopiecznego. Między innymi dlatego resort zdrowia planuje również kształcenie opiekunów medycznych. Pracownicy ci odciążyliby pielęgniarki środowiskowe wykonujące proste zabiegi higieniczne u osób starszych. Dzięki temu pielęgniarki mogłaby się skupić na wykonywaniu czynności bardziej skomplikowanych, jak np. robieniu zastrzyków.
2,5 procent składki na ubezpieczenie pielęgnacyjne płaciłaby każda osoba osiągająca dochód
Niemcy - ubezpieczenie pielęgnacyjne jest obowiązkowe dla wszystkich pracowników. Świadczenia pielęgnacyjne są przyznawane pod warunkiem, że ubezpieczony w ciągu ostatnich dziesięciu lat pracowała przez, co najmniej przez pięć lat płacił składkę na ubezpieczenie pielęgnacyjne.
Austria - świadczenia pieniężne i rzeczowe dla osób wymagających stałej opieki reguluje ustawa federalna o opiece długoterminowej z 1993 roku. Świadczenia te nie są finansowane z ubezpieczenia zdrowotnego, lecz z podatków. Pacjenci ponoszą pewne koszty tej opieki.
Belgia - nie ma ogólnopaństwowego systemu opieki domowej. Wykonywana jest przez świadczeniodawców prywatnych i publicznych. Opiekę długoterminową opłaca się z ubezpieczenia zdrowotnego, ale pacjenci dopłacają do niej.
Ubezpieczenie pielęgnacyjne
/
DGP