Chaotycznie rozwijające się w ostatnich latach miasto chce wreszcie stworzyć nowoczesną dzielnicę z dobrze zaplanowaną tkanką. Ma powstać na terenie Płaszowa i Rybitw, w południowej części Krakowa. Opracowany przez ratusz plan zagospodarowania przestrzennego o nazwie Nowe Miasto przewiduje, że na obszarze o pow. 677 ha ma dominować zabudowa mieszkaniowa. Przewidziano też biurowce, parki, usługi publiczne i nowe ulice wraz z liniami tramwajowymi. W przypadku 20 budynków dopuszczalna wysokość ma osiągać 150 m. Według projektantów wysokościowce nie przytłoczą staromiejskiej zabudowy Krakowa, bo będą od niej oddalone o ok. 7–8 km.
Plan stworzenia dzielnicy ma poparcie dużej części mieszkańców, ale za to ostro protestują właściciele firm, które mają siedzibę na terenie objętym szykowanymi inwestycjami. Działa tam kilkadziesiąt przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych, które w ostatnich latach sporo zainwestowały. Uchwalenie planu nie będzie oznaczać wprawdzie, że muszą wynieść się z dnia na dzień. W praktyce dojdzie do tego po pewnym czasie. Od razu zablokowany zostanie zaś ich rozwój. Zapowiadają zgłaszanie roszczeń wobec miasta. Ich łączna wartość może wynieść od kilkuset milionów do ponad miliarda złotych.