Do tych ostatnich należą – jak informowaliśmy w DGP w ubiegłym tygodniu – przepisy, które nakazują władzom spółdzielni organizację walnych zgromadzeń dopiero po upływie sześciu tygodni od momentu zniesienia stanu zagrożenia epidemicznego (który wciąż obowiązuje na terenie całego kraju). Posłowie uznali, że nie ma powodów, by – przy zniesieniu wszystkich innych obostrzeń – walnych zgromadzeń dalej nie zwoływać. A w konsekwencji przedłużać kadencji obecnych władz kooperatyw.
Problem w tym, że intencje nie poszły w parze z właściwym wykonaniem. Poprawka wniesiona przez posłów Prawa i Sprawiedliwości (i przyjęta przez Sejm) jest bowiem na tyle niedoskonała, że kadencja władz spółdzielni znów potencjalnie się przedłuży, i to nawet do połowy przyszłego roku.