Zamiast co kilka miesięcy starać się o kolejne zaświadczenia z urzędów czy banków ważny przez rok certyfikat potwierdzający spełnienia warunków udziału w przetargu. Takie uproszczenie w procedurze przygotowuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii. W minionych tygodniu, jak już informowaliśmy w DGP, opublikowało ono Zieloną księgę z założeniami certyfikacji. Zainteresowani dostali 30 dni na odniesienie się do propozycji. Do rozstrzygnięcia został m.in. sposób certyfikacji, ewentualne procedury odwoławcze czy sposób ustalania warunków przez zamawiających.
- Idea jest taka, żeby wykonawca, który raz zostanie sprawdzony, trafiał do specjalnego wykazu, dzięki czemu przystępując do konkretnego przetargu, nie będzie już musiał składać całej dokumentacji na nowo. Jeśli spełnianie przez niego określonych warunków zostanie raz zweryfikowane, to certyfikat będzie to poświadczał - tłumaczy wiceminister rozwoju i technologii Mariusz Golecki.