To kolejna odsłona w toczącej się od lat batalii prawnej o przekazywanie danych Europejczyków do USA. Austriacki organ wydał decyzję jako pierwszy, ale na rozstrzygnięcie czeka kolejnych 100 skarg skierowanych w 30 państwach EOG. - Biorąc pod uwagę to, co wynika z wyroku TSUE w sprawie Schrems II, ta decyzja nie powinna nikogo zaskakiwać, ale zaskakuje wielu, bo przez lata przywykliśmy do tego, że przepisy i sądy mówią swoje w sprawach transferów danych, a administratorzy danych i tak robią swoje. Ta swoista schizofrenia kiedyś się musi skończyć, a może się skończyć albo przez złagodzenie prawa, na co nie ma szans, albo przez stosowanie tego prawa - i to stosowanie właśnie zaczynamy obserwować - zauważa dr Paweł Litwiński, adwokat z kancelarii Barta Litwiński.
Choć decyzja dotyczy używania konkretnego narzędzia, jakim jest Google Analytic, to de facto oznacza podważenie legalności przesyłania danych do USA. Skutki mogą być więc bardzo daleko idące, bo bez nowej podstawy prawnej nie będzie możliwe korzystanie z wielu usług dostarczanych przez amerykańskie koncerny.