Chodziło o dermokosmetyki popularnej firmy Bioderma, przeznaczone do skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Przy zakupie konkretnych produktów z linii Atoderm klient miał otrzymać atrakcyjny zestaw prezentów – balsam do ciała lub oczyszczający żel oraz próbkę jednego z produktów. Promocja dotyczyła wybranych aptek zlokalizowanych na terenie województwa łódzkiego. Listę placówek, w których można było otrzymać gratisy, umieszczono na stronie internetowej firmy.
I właśnie ten aspekt spowodował, że łódzki WIF zdecydował się wszcząć postępowanie w sprawie naruszenia zakazu reklamy, ustanowionego w art. 94a prawa farmaceutycznego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 974). Spółka zajmująca się dystrybucją dermokosmetyków tłumaczyła w piśmie skierowanym do inspekcji, że Bioderma nie posiada własnych sklepów, a produkty sprzedawane są w wybranych placówkach aptecznych, z którymi firma współpracuje. Informacja zamieszczona na stronie internetowej miała wskazać potencjalnym klientom, gdzie mogą kupić oryginalne kosmetyki.
Jednak taka argumentacja nie przekonała inspekcji na tyle, by zdecydowała się odstąpić od nałożenia kary. Jak przypomniano w uzasadnieniu decyzji, zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów administracyjnych, reklamą jest każde działanie służące przyciągnięciu klientów i skłonienie ich do zakupu konkretnych towarów. Jest nim również skłonienie do zakupów w konkretnej placówce aptecznej, co – zdaniem WIF – niewątpliwie miało miejsce w opisywanej sprawie.
Jak czytamy w uzasadnieniu, „Pacjent, otrzymując bezpłatny zestaw upominkowy, miał możliwość zapoznać się z nowymi dla niego produktami, co w przyszłości mogło skłonić go do ponownych zakupów tej właśnie marki dermokosmetyków”. WIF uznał więc, że firma reklamowała nie tylko swoje kosmetyki, lecz także konkretne apteki, w których klient dostawał gratisy. Na przedsiębiorcę nałożono karę w wysokości 38 tys. zł. WIF wziął przy tym pod uwagę to, że naruszenie zakazu reklamy dotyczyło 19 placówek aptecznych na terenie województwa i trwało niemal cztery miesiące. Nie zdecydował się jednak na wyższy wymiar kary (może on wynieść maksymalnie 50 tys. zł), ponieważ spółka naruszyła zakaz reklamy po raz pierwszy.