Z opisu wynika, że przedsiębiorca naruszył art. 144 kodeksu wykroczeń (dalej: k.w.), w którym postanowiono, że „kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 zł albo karze nagany”.
Niestety przedsiębiorca nie może upatrywać braku swojej odpowiedzialności w tzw. stanie wyższej konieczności. Mechanizm ten przewiduje art. 16 k.w. Tamże postanowiono, że – po pierwsze – nie popełnia wykroczenia ten, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. Po drugie – ww. przepisu nie stosuje się, gdy sprawca poświęca dobro, które ma szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwa osobiste.
W orzecznictwie sądowym akcentuje się, że w przypadku stanu wyższej konieczności posłużono się zasadą subsydiarności oraz zasadą proporcji dóbr. Zasada subsydiarności oznacza, że w celu ratowania jednej wartości wolno poświęcić inną wartość (dobro), jeżeli tego niebezpieczeństwa nie można uniknąć inaczej. Przy czym poświęcenie dobra jednego dla ratowania drugiego musi być w danych okolicznościach jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Opisywana zasada oznacza, że działanie w stanie wyższej konieczności jest możliwe tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne. Jeżeli istnieje jakikolwiek inny sposób uniknięcia lub uchylenia niebezpieczeństwa, należy z niego skorzystać (por. wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie z 7 marca 2018 r., sygn. akt V W 1319/16).
W opisanych okolicznościach argument związany z pilnymi negocjacjami handlowymi nie może być uznany za skuteczny. Okoliczność ta nie spełnia bowiem przesłanki stanu wyższej konieczności, a raczej jest wpisana w ryzyko działalności przedsiębiorcy, który mógł odpowiednio wcześniej przygotować się do wizyty z kontrahentem.
W tej sytuacji sąd będzie oceniał wagę naruszenia. Jak wskazano w art. 33 k.w., organ orzekający wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę za dane wykroczenie, oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu i biorąc pod uwagę cele kary w zakresie społecznego oddziaływania oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do ukaranego. Wymierzając karę, organ bierze pod uwagę w szczególności rodzaj i rozmiar szkody wyrządzonej wykroczeniem, stopień winy, pobudki, sposób działania, stosunek do pokrzywdzonego, jak również właściwości, warunki osobiste i majątkowe sprawcy, jego stosunki rodzinne, sposób życia przed popełnieniem i zachowanie się po popełnieniu wykroczenia.
Czytelnik może jednak starać się o złagodzenie kary, a nawet o odstąpienie od jej wymierzenia. Taką możliwość daje mu art. 39 k.w., z którego wynika, że w wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd może – biorąc pod uwagę charakter i okoliczności czynu lub właściwości i warunki osobiste sprawcy – zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpić od wymierzenia kary lub środka karnego. ©℗
Podstawa prawna
• art. 16, art. 33, art. 39, art. 144 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 281; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1655)