W 2011 r. ostatecznie wygasła ochrona patentowa na słynne klocki Lego. Jeszcze przed datą ich producent podjął kroki prawne mające go zabezpieczyć przed podróbkami. Z różnym skutkiem. Próba rejestracji wyglądu klocka jako znaku towarowego zakończyła się niepowodzeniem, gdyż w 2010 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że ochronie nie podlega kształt niezbędny do uzyskania efektu technicznego (sprawa C-48/09 P). Z kolei w 2015 r. Sąd UE utrzymał rejestrację jako znaku charakterystycznego kształtu figurki (sprawy: T-395/14 i T-396/14). Wczoraj zaś ten sam sąd wypowiedział się w sprawie unieważnienia wzoru wspólnotowego, w którym przedstawiono kształt klocka.
Wzór wspólnotowy pozwala chronić niepowtarzalny wygląd danego produktu (np. fantazyjny kształt). Jednocześnie jednak nie może obejmować cech produktów wynikających wyłącznie z jego funkcji technicznej. Chodzi o to, by wzór nie dublował się z ochroną patentową. W 2010 r. Lego zarejestrowało wzór w postaci schematycznego przedstawienia klocków. W 2019 r. został on jednak unieważniony na skutek wniosku złożonego przez niemiecką firmę. EUIPO uznał, że wszystkie cechy postaci produktu, którego dotyczy sporny wzór, wynikają wyłącznie z jego funkcji technicznej, jaką jest łączenie klocków z innymi klockami i ich rozłączanie.