W poniedziałek prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył kolejną karę za naruszenie RODO – Virgin Mobile Polska ma zapłacić 1,9 mln zł. To spora kwota, która pokazuje, jak ważna jest rola inspektorów ochrony danych osobowych (IOD). Tymczasem nie wiemy nawet, ilu ich powołano w Polsce. Choć przepisy nakładają obowiązek ich zgłaszania do UODO, to ten nie prowadzi statystyki tych zawiadomień. Nie udało nam się dowiedzieć nawet w przybliżeniu, ile IOD działa w naszym kraju.
Wiadomo natomiast, jak sytuacja wygląda w większości państw EOG. Portal GDPR.pl zebrał dane z organów ochrony danych większości tych państw. Pokazują one olbrzymie dysproporcje między poszczególnymi państwami. W niektórych krajach związkowych Niemiec, w Słowacji i Estonii na jednego IOD przypada od 350 do 378 osób. W Finlandii czy Norwegii już ok. 3 tys. mieszkańców. Najwięcej inspektorów pracuje w Wielkiej Brytanii (ok. 73 tys.), Hiszpanii (ok. 50 tys.). Nieco mylące mogą być dane z Niemiec (patrz: infografika), bo organ federalny odpowiada tylko za pewne obszary, a za większość już organy poszczególnych krajów związkowych. W samym kraju Saary, który ma około miliona mieszkańców, powołano ponad 2,7 tys. IOD. Na drugim końcu jest Norwegia czy Finlandia, w których na cały kraj przypada 1,8 tys. IOD, czy Łotwa, gdzie jest ich 780.