W październiku nasz klient zatrudnił zleceniobiorcę w wieku 21 lat, który oświadczył wówczas, że jest studentem. W kwietniu poinformował zleceniodawcę, że z końcem marca stracił status studenta. Stało się to już po wypłacie wynagrodzenia za marzec (5 kwietnia). Zgłosiliśmy zleceniobiorcę do ubezpieczeń od 1 kwietnia. Czy powinniśmy odprowadzić składki od wynagrodzenia za marzec?

Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) osoby fizyczne, które wykonują pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, oraz osoby z nimi współpracujące, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym oraz ubezpieczeniu wypadkowemu. Osoby te mogą podlegać dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu na swój wniosek. Ustawa systemowa stanowi ponadto, że zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od dnia oznaczenia w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania pracy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Z art. 6 ust. 4 ustawy systemowej wynika jednak, że ubezpieczeniom społecznym nie podlegają obowiązkowo zleceniobiorcy, którzy są uczniami szkół ponadpodstawowych lub studentami, do ukończenia 26 lat. Oznacza to, że do ukończenia 26. roku życia osoby te nie są obejmowane ubezpieczeniami z tytułu umowy zlecenia ani obowiązkowo, ani dobrowolnie. Wyjątek nie dotyczy zatem np. zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Możliwość korzystania ze zwolnienia składkowego trwa dla zleceniobiorcy do momentu utraty statusu studenta lub ucznia albo ukończenia 26 lat – w zależności od tego, co nastąpi pierwsze. Może powstać pytanie, jak postąpić w opisywanej sytuacji, a mianowicie, czy oskładkowywać wynagrodzenie zleceniobiorcy uzyskane w okresie, gdy był studentem, które jednak zostało wypłacone po utracie tego statusu. Na ten temat wypowiedział się ZUS m.in. w interpretacji z 25 września 2023 r., znak WPI/200000/43/890/2023.

Przywołał w niej zasady ogólne, zgodnie z którymi podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe pracowników stanowi wynagrodzenie wypłacone im w danym miesiącu kalendarzowym wraz z tymi składnikami i świadczeniami, które z mocy przepisów szczególnych nie są wyłączone z podstawy wymiaru składek. Wynagrodzenie wypłacone ubezpieczonemu pracownikowi (w tym przypadku zleceniobiorcy) przez pracodawcę (zleceniodawcę) z opóźnieniem jest wykazywane w indywidualnym raporcie miesięcznym składanym za ten miesiąc, w którym zostało faktycznie wypłacone, i wówczas staje się podstawą wymiaru składek (wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2012 r. sygn. akt I UK 306/11). ZUS powołał się również na uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 10 września 2009 r., sygn. akt I UZP 5/09, zgodnie z którą przychodem, od którego opłacane są składki, są wszystkie otrzymane lub postawione do dyspozycji należności przysługujące pracownikowi, chyba że zostały wyłączone z podstawy ustalania składek, a także należności z innych tytułów, jeżeli zostały włączone do podstawy wymiaru składki. Innymi słowy, podstawą wymiaru składki są otrzymane przez pracownika (wypłacone) środki pieniężne albo też takie środki postawione do dyspozycji pracownika (a więc środki pieniężne wypłacone, ale z przyczyn leżących po stronie pracownika niepobrane przez niego). Nie jest więc możliwe uwzględnianie w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracowników (w tym przypadku zleceniobiorców) należności, które nie stały się przychodem ze stosunku pracy (w tym przypadku – zlecenia) w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jak podkreślił ZUS za Sądem Najwyższym, skoro przychód powstaje dopiero w momencie rzeczywistego otrzymania lub postawienia go do dyspozycji pracownika (w tym przypadku zleceniobiorcy), to przy ustalaniu podstawy wymiaru składek także jest istotne, czy nastąpiła wypłata należności lub jej postawienie do dyspozycji ubezpieczonego.

ZUS powołał się także na komentarz do art. 18 ustawy systemowej pod redakcją Jacka Wantoch-Rekowskiego (opublikowano w ILEX w 2015 r.), w którym stwierdzono, że w przypadku gdy ubezpieczony nie otrzyma w danym miesiącu żadnych wypłat ani też nie zostaną mu pozostawione do dyspozycji świadczenia (mimo że mu się należały), składki na ubezpieczenia za dany miesiąc nie będą naliczane. Zaległe należności będą natomiast naliczane przy ustalaniu podstawy wymiaru składki w miesiącu, w którym faktycznie zostały wypłacone ubezpieczonemu lub pozostawione do jego dyspozycji.

W tej sytuacji należy uznać, że przychód zleceniobiorcy powstał (nastąpiła wypłata) już po utracie przez niego statusu studenta, a to oznacza, że nie miał do niego zastosowania wskazany wyżej przepis wyłączający jego przychody z oskładkowania. Należy zatem uznać, że wynagrodzenie za marzec powinno zostać oskładkowane na zasadach ogólnych. ©℗