statystyki

UE w rozsypce, Rosja szczerzy kły. Światowa katastrofa jest już blisko?

autor: Andrzej Andrysiak04.09.2016, 11:30; Aktualizacja: 05.09.2016, 08:24
imigranci, uchodźcy

Ilość inwektyw, hejtu i obrzydliwości, które wylewamy na uchodźców, jest wprost proporcjonalna do liczby uczestników trwającej w internecie paradebatyźródło: ShutterStock

Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy naprawdę żyjemy na przednówku wielkiego, nieuchronnego kataklizmu, do którego sami – czytaj: Zachód – się doprowadzimy? A może to nie do końca tak. Albo jeszcze dosadniej: może żadna katastrofa na horyzoncie się nie czai, a jedynie my zatraciliśmy zdolność racjonalnego myślenia?

Jest źle. Świat trzęsie się w posadach, przyszłość w czarnych barwach się rysuje, autorytety ośmieszone, moralne fundamenty w rozsypce. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam katastrofa. Młodzi pozbawieni pracy i perspektyw są pierwszym w historii pokoleniem, które może mieć gorzej niż ich rodzice. Unia Europejska stoi na skraju urwiska, już nikt nie pyta, czy spadnie, tylko kiedy i kogo pociągnie za sobą. Rosyjski niedźwiedź się obudził, szczerzy kły i szykuje się do wojny, a światowa gospodarka, wymęczona kryzysem i przysypana bilionami bezwartościowych dolarów, euro i jenów, od lat nie może złapać tchu. Neoliberałowie przetrącili kapitalizmowi kręgosłup, więc kuśtyka on z trudem, rozglądając się z niepokojem na boki, choć niepotrzebnie, bo i kto miałby mu zadać cios ostateczny. Przecież nie socjalizm, ten od lat spoczywa w pokoju pod grubą warstwą ubitej ziemi. No i jeszcze ta arabska szarańcza, z pasami Szahida na piersi, wlała się do nas od południa i wysysa życiodajne zasiłki, buduje meczety i głośno marzy o wsadzaniu chrześcijan do więzień. A za nią populiści, Donaldy Trumpy i Marie Le Pen, chcą wysadzić demokratyczny porządek w powietrze, w sumie to nawet podobnie jak żołnierze Państwa Islamskiego.

Katastrofa jest blisko, widać ją jak na dłoni. Anda Rottenberg w rozmowie z Magdaleną Rigamonti na naszych łamach mówi, że „jest taka społecznie zakodowana zasada, że jak się zaczyna mówić o wojnie, to ona będzie. (...). Na naszych obszarach nie było wojny przez ponad 70 lat. Otwieraliśmy się na innych, globalizowaliśmy, byliśmy jedną wielką, zhumanizowaną rodziną, teraz pochylamy się nad katowanymi zwierzętami i nawet karzemy ludzi za to, że biją psy. Staliśmy się wydelikaceni i wrażliwi”. Wtóruje jej Sławomir Sierakowski w „Polityce”: „Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a nagle właściwie bez typowego powodu Zachód stanął nad przepaścią. Każdy dzień przynosi jakiś wstrząs. Gorączka podnosi się w kolejnych społeczeństwach, zamach goni zamach, ogłaszane są stany wyjątkowe, obieg gospodarczy dławi deflacja, rozprzestrzenia się wirus populizmu. Jeśli słowo kryzys pochodzi z medycyny, to Zachód doprowadził się do stanu śmierci klinicznej. A wszystko przez to, że zapragnęliśmy coraz więcej i więcej wolności”.

To nie są wyjątkowe słowa, to norma. Jeśli dziś próbujemy opisać świat, to właśnie taki: na skraju upadku.

Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy naprawdę żyjemy na przednówku wielkiego, nieuchronnego kataklizmu, do którego sami – czytaj: Zachód – się doprowadzimy? A może to nie do końca tak? Albo jeszcze dosadniej: może żadna katastrofa się na horyzoncie nie czai, a jedynie my zatraciliśmy zdolność racjonalnego myślenia? Coś nam się w percepcji pokiełbasiło i nie widzimy tego, co jest, a jedynie to, co da się zamknąć w stuczterdziestoznakowych tweetach? W czasach, gdy każdy sąd jest równoprawny, gdy facebookowy savoir-vivre każe traktować na równi głos profesora i dyletanta, a debata publiczna niczym nie się różni od pogaduszek u cioci na imieninach, nie potrafimy już zastanowić się nad światem, a ulegamy stadnej histerii. Biją naszych! Kraj się wali! Idzie wojna! Niekończący się konkurs, kto głośniej i dosadniej.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (7)

  • remick(2016-09-04 12:09) Zgłoś naruszenie 73

    " A za nią populiści, Donaldy Trumpy i Marie Le Pen, chcą wysadzić demokratyczny porządek w powietrze..." Co to za "demokratyczny porzadek" Panie Andrysiak, skoro w poprzednich zdaniach wspomina Pan polamana Europe? Trump, Le Pen, AfD, Geert Wilders & Co. to sa reakcje ludzi na ten "demokratyczny porzadek" aby jeszcze uniknac katastrofy. Nie wiadomo tylko, czy czas na to pozwoli i nie jest juz za pozno...

    Odpowiedz
  • K(2016-09-04 14:25) Zgłoś naruszenie 68

    Wyplenic lewactwo

    Odpowiedz
  • x(2016-09-04 15:39) Zgłoś naruszenie 55

    Ileż można tak bredzić: będzie wojna bo Anda Rottenberg powiedziała, Rosja się szykuje do wojny itd. Jak się nie ma nic do powiedzenia to może lepiej nie pisać?

    Odpowiedz
  • odwieczna zasada świętych mężów i patriotów(2016-09-04 14:24) Zgłoś naruszenie 56

    Wojna to zgoda ludzi na mordowanie innych. Powstaje ona w umysłach ludzi. I tak Bush zdestabilizował bliski wschód - kto na tym zarabił? Na wojnie zarabia wielu. Np. ci co nakradli - o nich się już nie mówi. Bandyci mają dużo kasy i kapłani zarabiają na przemycie tych ludzi. Najlepszym przykładem jest Rzym i pomoc nazistom. Nazistom pomogli też ludzie USA. I tak szerzy się pogarda do drugiego człowieka, np. Ks. J. Międlar, Rydzyk i inna prawicowa swołocz i opłacalność zbrodniczych działań. Bogatemu wszystko wolno.

    Odpowiedz
  • ock(2016-09-05 05:19) Zgłoś naruszenie 41

    Rozwałka UE zaczeła się od lewackiego przyzwolenia na masową nielegalną emigrację na teren UE. Społeczeństwo nie wyraziło na nią zgody, ale politycy tradycyjnie olali społeczeństwo w ramach unijnej "demokracji".

    Odpowiedz
  • Szymon(2016-10-03 16:05) Zgłoś naruszenie 11

    syn Andy Śp. Mateusz nie mial latwego dziecinstwa kiedy ta kariere robila on sie sam wychowywal a kiedy sie pojawiala robila mu lewacki matrix

    Odpowiedz
  • Helena(2016-09-04 13:55) Zgłoś naruszenie 02

    ..... myśl dobra , forma projektu zła .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie