statystyki

Szczyt NATO: Zachód reaguje na zagrożenia. Europa będzie bezpieczniejsza

autor: Maciej Miłosz, Jakub Kapiszewski07.07.2016, 07:28; Aktualizacja: 07.07.2016, 08:04
NATO

Na odbywającym się krótko po rosyjskiej agresji na Ukrainę szczycie w 2014 r. zapowiedziano ciągłą obecność wojsk sojuszniczych w naszym regionie i większą liczbę wspólnych ćwiczeń.źródło: ShutterStock

RAPORT OTWARCIA SZCZYTU NATO. Cele: wzmocnienie wschodniej flanki, współpraca z Ukrainą przy jednoczesnym dialogu z Rosją. – Osiągnęliśmy więcej niż to, o czym była mowa na szczycie w Newport w Walii – stwierdził Tomasz Szatkowski, wiceminister obrony narodowej odpowiedzialny za przygotowanie szczytu. Trudno się z tym nie zgodzić.

Na odbywającym się krótko po rosyjskiej agresji na Ukrainę szczycie w 2014 r. zapowiedziano m.in. ciągłą obecność wojsk sojuszniczych w naszym regionie i większą liczbę wspólnych ćwiczeń. Miano też wzmocnić siły odpowiedzi Sojuszu (tzw. NATO Response Force, w skrócie NRF) oraz – co istotne – przygotować magazyny ze sprzętem, czyli tzw. prepositioning (ludzi jest łatwiej przerzucić niż ciężki sprzęt – dlatego warto go przywieźć zawczasu). Te postulaty zostały spełnione, a w niektórych przypadkach pierwotne założenia udało się przekroczyć.

O ile w Walii mówiono o tym, że siły NRF będą liczyć kilkanaście tysięcy żołnierzy, o tyle już rok później na spotkaniu przedstawicieli rządów w Brukseli ich liczba wzrosła do 40 tys. Dwa lata temu zdecydowano także o utworzeniu tzw. szpicy, czyli kilku tysięcy żołnierzy w bardzo wysokiej gotowości: są w stanie wkroczyć do akcji w ciągu kilkudziesięciu godzin. Szpica ma już za sobą pierwsze ćwiczenia, choć nie osiągnęła jeszcze pełnej zdolności operacyjnej. Postanowiono również, że dowództwo szpicy będzie się mieściło się w Szczecinie. – Spójne stanowisko Sojuszu w sprawie działań na wschodniej granicy robi wrażenie. Można wręcz powiedzieć, że jest zaskakujące – podsumowuje Henning Riecke, szef programu relacji transatlantyckich w Niemieckim Towarzystwie Stosunków Międzynarodowych (DGAP).

Z polskiej perspektywy decyzje, które zostaną przypieczętowane w Warszawie (większość jest już ustalona – spotkanie przywódców to formalne przyjęcie i ogłoszenie tego, co wypracowali eksperci), idą znacznie dalej. Po pierwsze, w Polsce i krajach bałtyckich pojawią się cztery międzynarodowe grupy batalionowe. Tą na Łotwie mają dowodzić żołnierze kanadyjscy, w Estonii brytyjscy, na Litwie niemieccy. W Polsce, koło Suwałk, ma stacjonować około tysiąca Amerykanów.

Wschodnia flanka


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie