statystyki

Osaczyć większego. Wietnam potrzebny USA w globalnej rozgrywce z Chinami

autor: Mariusz Janik24.06.2016, 07:27; Aktualizacja: 24.06.2016, 08:34
Barack Obama

Prezydent Obamaźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: MOLLY RILEY

Po Iranie, Kubie i Birmie przyszedł czas na kolejne pojednanie – z Wietnamem. W tym przypadku nie chodzi wyłącznie o zasypanie starych podziałów. Waszyngton rozgląda się za nowym sojusznikiem w Azji Południowo-Wschodniej. W globalnej rozgrywce z Chinami Wietnam może się okazać niezastąpiony

Żyjemy w świecie dyplomacji. – Decyzja o zniesieniu embarga na dostawy broni do Wietnamu nie wynika z obaw przed Chinami czy jakichkolwiek innych obaw – uciął pytania odwiedzający Hanoi pod koniec maja Barack Obama. – Wynika z pragnienia dokończenia długiego procesu normalizacji stosunków – dorzucił prezydent USA, stojąc obok zachowującego minę pokerzysty swojego wietnamskiego odpowiednika Tran Dai Quanga. – Oba kraje w pełni znormalizowały stosunki – dorzucił jedynie lakonicznie wietnamski prezydent.

Waszyngton i Hanoi nie marnują czasu. Jeszcze w trakcie wizyty ogłoszono podpisanie porozumień handlowych o wartości 16 mld dol., na mocy których m.in. Boeing ma dostarczyć Wietnamczykom sto samolotów, a Pratt & Whitney – 135 silników lotniczych, których odbiorcą będą prywatne linie lotnicze VietJet Air. Mało tego, Lockheed Martin poinformował właśnie, że Wietnamczycy poważnie interesują się zakupem maszyn do patrolowania akwenów morskich P-3 Orion oraz S-3. Chodzi o pakiet czterech do sześciu maszyn, po modernizacji, o wartości 80–90 mln dol.

Oficjalny komentarz wietnamskiego resortu obrony jest jednak zadziwiająco powściągliwy. – Nie jesteśmy pewni, co możemy kupować od Amerykanów ani co chcemy od nich kupować – uciął w rozmowie z dziennikarzami Agencji Reutera wiceszef ministerstwa Nguyen Chi Vinh. Jedno z dwojga: albo Hanoi zostało zaskoczone decyzją Obamy o zniesieniu embarga (co jest mało prawdopodobne), albo też nie chce drażnić chińskich towarzyszy (co jest znacznie bardziej prawdopodobne).

Sojusznicy robią interesy

Embargo na dostawy broni do Wietnamu zostało wprowadzone w 1964 r. Biały Dom obłożył nim wówczas Wietnamczyków z Północy, a po przegranej wojnie – w 1975 r. – cały kraj. „Rozczarowani i wściekli amerykańscy urzędnicy przez lata próbowali gospodarczo i dyplomatycznie izolować rząd Socjalistycznej Republiki Wietnamu” – podsumowuje Robert D. Schulzinger, autor „A Time for Peace. The Legacy of the Vietnam War”. „Amerykański gniew i frustracja na temat nowych władców Wietnamu sprawiły, że odbudowanie relacji dyplomatycznych zajęło więcej czasu, niż ktokolwiek się spodziewał” – dodaje.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie