statystyki

Polityka historyczna PiS nie ma sensu. Polaków interesuje mniej niż cena kiełbasy na grilla

autor: Marcin Hadaj19.06.2016, 10:00
Problem tylko w tym, że polityka historyczna PiS to w dużym stopniu inwestycje w budynki muzeów i w ekspozycje pokazujące polską wielkość

Problem tylko w tym, że polityka historyczna PiS to w dużym stopniu inwestycje w budynki muzeów i w ekspozycje pokazujące polską wielkośćźródło: PAP
autor zdjęcia: Stanisław Rozpędzik

A jeśli już uważamy coś za ważne, zdaniem prezesa jest to tylko łże-rocznica. 75 proc. Polaków, czyli trzech na czterech, deklaruje w oficjalnych badaniach zerowe, minimalne lub co najwyżej średnie zainteresowanie historią. W tym kontekście polityka pamięci ważna dla obecnie rządzących na równi z programem „Rodzina 500 plus” staje się jedynie, oczywiście pod maską pozornej dbałości o polską rację stanu, zaspokajaniem ich miłości własnej i schlebianiem najwierniejszym stronnikom.

Takim, którzy pójdą za Kaczyńskim w ogień zawsze i bez względu na okoliczności. Im więc ta polityka jest i tak średnio potrzebna, bo słowa prezesa przyjmują za Prawdę Objawioną. Z odpowiedzią na realne potrzeby reszty społeczeństwa, zwanego ostatnio cudzoziemcami, ma ta msza nad historią tyle wspólnego, ile krzesło z krzesłem elektrycznym. Ale kto by protestował przeciwko takim celebracjom jak honorowanie Żołnierzy Wyklętych, ostatnich obrońców narodu przed bolszewicką zarazą, nieskalanych, bo zawsze prawych i sprawiedliwych? Przecież to polskość sensu stricto, krew z polskiej krwi, kości z polskiej kości. Kto sceptyk to nie-Polak, resortowe dziecko oderwane od koryta.

Chrystus narodów

CBOS w badaniu z kwietnia 2016 r. „Świadomość historyczna Polaków” potwierdza czarną diagnozę. Wiedza statystycznego Polaka na temat polskiej przeszłości jest dramatycznie mizerna. Również niskie jest zainteresowanie sprawami sprzed lat. Nie ma ani woli, ani wiedzy, by przywiązywać szczególną wagę do polskich dat, zwykle tragicznych, pełnych martyrologicznego cierpienia, służących nowoczesnemu podtrzymywaniu dawnej roli Polski „Chrystusa narodów”, która – niczym Mesjasz za ludzi – cierpi za inne narody. Właśnie taka polityka pamięci interesuje rząd: Katyń, powstanie warszawskie, zdrada przy Okrągłym Stole, zaniechania lustracji, spisek elit. Tylko szklanka do połowy pusta. Pamięć w wydaniu PiS to rozdrapywanie polskich ran i sypanie na nie soli. Plucie na niektóre symbole i czołobitna admiracja innych. To wreszcie wybiórczość i zło, sięgające upiorów przeszłości w świecie, który patrzy do przodu. Tak jakby oficerom zabitym strzałem w tył głowy w katyńskim lesie albo heroicznym powstańcom z 1944 r. wysłanym na pewną śmierć przez dowódców można było przywrócić w ten sposób życie. Taka polityka jest jak kwestia z filmu Andrzeja Wajdy „Katyń” wypowiadana przez siostrę zamordowanego przez Rosjan porucznika: „Ja cała jestem stamtąd, z tamtego świata”. Jest ze świata, który był ważny, bo nasz, polski i wolny, ale minął bezpowrotnie. A PiS, choć większość Polaków tego nie chce, stale drażni na nowo to bolące polskie okaleczenie. Świadomie podtrzymuje chorobę polskiej duszy, ten narodowy megalomański prometeizm.

To, co było, nawet jeśli było tragiczne, pozostawiające na lata blizny na kształcie naszego myślenia, dzisiaj wyparowało jak kamfora, zniknęło niczym senna mara. Dzisiaj niemal nikogo w naszym kraju nie interesuje już przeszłość. Bardziej kojarzy się z eksponatami w muzeum niż z motorem konstruktywnych działań, rozpalającym od nowa spory i dyskusje. Historia najistotniejsza jest w szkole, bo dzięki dobrej finalnej nocie można podnieść średnią ocen na półrocze lub przed wakacjami. W pozostałych sytuacjach, pomijając naukowców, dziennikarzy czy polityków (w tym ostatnim przypadku to właściwie dyskusyjne, jeśli przypomni się lapsusy historyczne Ryszarda Petru i Dariusza Jońskiego z SLD), polska przeszłość dla współczesnego Polaka stała się nieistotna. Celnie rozkłada to na czynniki pierwsze we wspomnianym badaniu CBOS. Niemal 20 proc. nie wie, że rok 1939 to data wybuchu II wojny światowej. Tylko połowa potrafi połączyć datę 1989 z upadkiem komunizmu, obradami Okrągłego Stołu lub pierwszymi częściowo wolnymi wyborami. Niektórzy (6 proc.) udzielają odpowiedzi fragmentarycznie nawiązujących do przemian ustrojowych, a 43 proc. badanych kompletnie nie kojarzy z rokiem 1989 właściwego wydarzenia z najnowszej historii Polski. 43 proc. również nie ma pojęcia o tym, że w 1918 r. po 123 latach zaborów Polska odzyskała państwowość i niepodległość. Najsłabiej znane są wydarzenia kryjące się pod datą 1791 r. – zdecydowana większość z nas (87 proc.) nie wymienia w tym miejscu uchwalenia Konstytucji 3 maja – oraz 1863 r. (79 proc. nie pamięta, że wtedy wybuchło powstanie styczniowe). A są to przecież daty uchodzące za kamienie milowe polskiej historii. Co by się stało, gdyby zapytać o konfederację barską albo wiek założenia i nazwę pierwszego uniwersytetu?


Pozostało jeszcze 71% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (31)

  • on(2016-06-19 10:43) Zgłoś naruszenie 3733

    Ludzi interesuje teraźniejszość i przyszłość. Bo ile można rozdrapywać rany i pławić się w tym trupim odorze? Bo innych elementów w naszej historycznej przestrzeni nie ma. Tylko polegli, zamordowani, zaginieni. Jak mamy budować przyszłość i nowoczesne społeczeństwo, kiedy permanentnym elementem naszego krajobrazu są miesięcznice, apele poległych, ekshumacje, itp. Owszem, pamięć ofiar trzeba kultywować, ale nie może ona dominować. Priorytetem jest myśleć o przyszłości, a nie o takiej nieudanej przeszłości. I nie pozwólmy namanipulację i zbijanie na nieboszczylach politycznego kapitału. Dla naszych dzieci najważniejsza jest silna i dostatniabPolska, a nie Polska z pomnikami, dymem kadzidła i trupem w tle.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • "Dopóki część niemieckiej prasy(2016-06-19 12:01) Zgłoś naruszenie 3019

    dla Polaków tak brutalnie zwalcza rząd w Warszawie, nie może być mowy o zaufaniu do Berlina" (http://tn.1j.pl/afnlk/). Więc won z Polski, hadaje!

    Odpowiedz
  • żałosne pokwikiwanie hadajowe(2016-06-19 11:49) Zgłoś naruszenie 2821

    ale sie Hadaj natężył :) Wystarczy sprawdzic, ile jest w Polsce grup rekonstrukcyjnych, ilu pasjonatów historii, ilu młodych Polaków identyfikuje się bardzo mocno z Polską. I choćbyś zeżarł 1000 kotletów :) Nie zmienisz Hadaju tego.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Gunter Hycler(2016-06-19 12:12) Zgłoś naruszenie 2819

    Cywilizowane kraje wysyłają ludzi w kosmos, mają technologię, gospodarkę, zabezpieczenia socjalne, kindergeldy, bezterminowe zasiłki, godną płacę, a my mamy historyczne kataklizmy, nieboszczyków, rzezie, ofiary, martyrologię, pomniki, największą produkcję zniczy, wieńców, trumien itp. To jest właśnie nasza nowoczesność.

    Odpowiedz
  • Pełny obiektywizm ... po SWOJEMU (2016-06-19 11:41) Zgłoś naruszenie 2329

    To nie jest POLITYKA HISTORYCZNA POLSKI ... a jedynie siermiężna "polityka historyczna" J. Kaczyńskiego. Mali Ludzie mają z reguły ... duże KOMPLEKSY historyczne.

    Odpowiedz
  • O, Hadaj, niemiecki hycel,(2016-06-19 11:17) Zgłoś naruszenie 2321

    natężył się pomagać PiSowi i doradza mu co ma sens. Otóż sens ma to co uwiera szwabstwo! Won z Polski, hcvje, ich hycle i wszyscy kolaboranci! WON!

    Odpowiedz
  • Dopóki część niemieckiej prasy(2016-06-19 12:03) Zgłoś naruszenie 2216

    dla Polaków tak brutalnie zwalcza rząd w Warszawie, nie może być mowy o zaufaniu do Berlina (http://tn.1j.pl/afnlk/). Więc won z Polski, hadaje!

    Odpowiedz
  • Roderyk.(2016-06-19 14:49) Zgłoś naruszenie 1910

    Hadaj och Hadaj - aleś ty ograniczony i głupi!!!

    Odpowiedz
  • otco(2016-06-19 17:53) Zgłoś naruszenie 1410

    Ten Hadaj to wyjątkowo antypolski typ

    Odpowiedz
  • kemeryt(2016-06-19 15:53) Zgłoś naruszenie 1214

    co nam z historii gdzie są nowe technologie wynalazki innowacje w zakładach na każdym szczeblu w usługach zdrowotnych TK RM a nie przeszłość pomniki rekonstrukcje siermiężna historia gdzie godna płaca emerytura a nie pomniki anie wieńce znicze trumny kataklizmy taka nowoczesność to nie jest na fali

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Proste jak BUDOWA CEPA PIS(2016-06-19 20:03) Zgłoś naruszenie 1210

    "Prawda historyczna" PIS ... to młócenie CEPAMI PIS ... "zeszłorocznej SŁOMY". To pospolite ZAWŁASZCZANIE Historii Polski ... przez Neo-BOLSZWIKÓW z PIS. HISTORIA jest jednak okrutna i przypomina Im, ze ... "NIEJEDNEGO KARŁA ... WŁASNOŚĆ ZŻARŁA"

    Odpowiedz
  • historię jednak znam(2016-06-20 11:59) Zgłoś naruszenie 95

    Szczera prawda! Skala wyinaczania historii zbliża się do radzieckich wzorców. Coraz bliżej jesteśmy wygumkowywania wizerunku Lecha Wałęsy w stoczni i w Kongresie USA. Wkrótce będzie, że ro Jarosław skakał przez płot, ale Wałęsa był szybszy, bo go SB przywiozła motorówką.

    Odpowiedz
  • Mark(2016-06-19 23:35) Zgłoś naruszenie 99

    Wurst w głowie mają dziennikarze tej proniemieckiej gazety, którzy swoja zjadliwą propagandę realizują wobec demokratycznie wybranych władz w RP. Jak długo na polskim rynku wydawniczym będą panoszyć się niemieccy czy podkupieni polacy ze swoją kretyńską propagandą?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • garfield(2016-06-20 22:54) Zgłoś naruszenie 64

    tylko debili nie interesuje historia , wystarczy przyjżeć sie polityce Niemiec czy Rosji

    Odpowiedz
  • darek(2016-06-20 12:54) Zgłoś naruszenie 50

    A kiedy w koncu zosatnie przywrócona ustawa o porzednim WIEKU EMERYTALNYM I POMOICY FRANKOWICZOM ? Przeciez było to w programie wyborczym PIS. Czyzby nas znów oszukano ?

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2016-06-20 21:58) Zgłoś naruszenie 33

    Jeśli jedną łapą macha się flagą z orłem , a druga łapa buszuje w kieszeni obywatela , a jeszcze nogą przytrzymuje się tego niewolnika na poziomie trawy boiskowej - to faktycznie , ta POlityka historyczna nie jest kompatybilna z rzeczywistością .

    Odpowiedz
  • Sten(2016-06-21 12:13) Zgłoś naruszenie 27

    Brawo PiS! Właśnie dlatego aktywna polityka dla naszej tożsamości narodowej jest BARDZO ważna i pilna. Szkopy, Miskale (i zaprzedane łajzy) nie ustają w wysiłkach żeby nas wynarodowić!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie