statystyki

Portugalczycy postawili na Profesora. Prezydentem został Marcelo Rebelo de Sousa

autor: Jakub Kapiszewski26.01.2016, 07:37; Aktualizacja: 26.01.2016, 08:03
Marcelo Rebelo de Sousa

Prezydent Portugalii, 67-letni Marcelo Rebelo de Sousaźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: MARIO CRUZ

Wygrana w wyborach prezydenckich Marcela Rebelo de Sousy oznacza kohabitację – ryzykowny model dla kraju, który wciąż liże rany po kryzysie.

De Sousa pokonał dziewięciu kontrkandydatów już w pierwszej turze, zdobywając ponad połowę głosów. Urząd obejmie 9 marca. Obowiązki głowy państwa przejmie od Aníbala Cavaco Silvy, który pełnił je przez dwie kadencje, a wcześniej był premierem kraju – kojarzonym głównie z wprowadzeniem Portugalii do Unii Europejskiej.

67-letni de Sousa także jest weteranem portugalskiej sceny politycznej. W latach 1996–1999 był przewodniczącym Partii Socjaldemokratycznej (jego następcą został Jose Manuel Barroso, późniejszy przewodniczący Komisji Europejskiej). Od kilku lat prowadzi własny program publicystyczny w telewizji publicznej. Sposób prowadzenia audycji, jak też akademickie korzenie sprawiły, że zyskał przydomek „Profesor”.

Jeszcze w trakcie kampanii de Sousa deklarował, że chciałby przywrócić stabilność portugalskiej scenie politycznej, oraz zadeklarował chęć współpracy z wywodzącym się z Partii Socjalistycznej premierem Antonio Costą. W listopadzie ub.r. Costa odebrał władzę mniejszościowemu rządowi utworzonemu przez konserwatystów z Partii Socjaldemokratycznej i utworzył koalicję ze skrajną lewicą: Blokiem Lewicowym, komunistami i zielonymi. Zapowiedział koniec polityki oszczędności, którą konserwatywny gabinet prowadził od czasu udzielenia krajowi bailoutu w 2011 r.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • wyborca(2016-01-26 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    Myśmy mieli profesora-premiera. Zgroza jak sobie te czasy przypomnę. Za co się wziął to ....... A teraz na szczęście jest w UE. I proszę, UE też się ....... :)))) Warto go było tam wysłać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie