statystyki

Jak minister zepsuła mi święta

autor: Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin08.01.2016, 07:10; Aktualizacja: 08.01.2016, 08:29
Edukacja domowa to wbrew nazwie nie jest koniecznie nauka w domu, na czym koncentruje się minister Anna Zalewska

Edukacja domowa to wbrew nazwie nie jest koniecznie nauka w domu, na czym koncentruje się minister Anna Zalewskaźródło: ShutterStock

Przy wigilijnym stole rozmawialiśmy z rodziną o subwencji oświatowej. Dziwny temat? Nam też kiedyś wydawałby się dziwny. Dzięki pani minister edukacji stał się jednak tematem o znaczeniu żywotnym.

Co takiego kryje się w temacie subwencji, że zwykła polska rodzina znajduje dla niego miejsce przy stole między opłatkiem a prezentami? To, że wiąże się on z ruiną naszych życiowych planów, dotyczących naszego dziecka, Julka. A osobą, która puściła machinę w ruch, jest właśnie minister edukacji. Wytłumaczę to krok po kroku.

Mój syn Julek ma autyzm. To tzw. autyzm wysokofunkcjonujący, czyli mówiąc w uproszczeniu, lekki. Na pierwszy rzut oka nie widać u Julka zaburzeń. Zadaje tysiąc pytań na minutę, ma poczucie humoru, liczy, zna litery. Intelektualnie i poznawczo jak na swoje sześć lat (we wrześniu skończy siedem) rozwija się prawidłowo.

Jednak jest inny niż większość jego rówieśników. Czasami bawi się jak koledzy, biega, rysuje, układa konstrukcje. Jednak często robi też coś, co wygląda dziwnie. Chodzi w kółko, jakby nikogo nie widział, śpiewa pod nosem, nagle podskakuje, wykrzykuje. Bawi się wtedy w jakąś kreskówkę, która akurat jest u niego na topie. Bo jak Julek coś ogląda, to do bólu, tylko to i nic innego, dzień w dzień. Kiedyś oglądał tak Krecika, teraz Bolka i Lolka. A potem w zabawach odtwarza sceny z kreskówki, minuta po minucie, bo zna ją na pamięć. Tyle że ani Bolek i Lolek, ani Krecik nie mówią, więc i Julek nie mówi, tylko odtwarza ścieżkę dźwiękową. Czyli teoretycznie robi coś racjonalnego, bawi się w ulubione postacie. Dla kogoś obcego zachowuje się jednak dziwacznie.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Polityka(2016-01-08 10:51) Zgłoś naruszenie 11

    Rozumiem ból i życie dla kogoś bliskiego pokrzywdzonego przez los. Jednak pachnie mi to anachronizmem i naciąganiem autorskim gdy czytam - ""Przy wigilijnym stole rozmawialiśmy z rodziną o subwencji oświatowej"" - Podczas wigilii takie rozmowy to jednak czysty anachronizm (jako błąd w postępowaniu). Gdzie w tym duch Bożego Narodzenia, może jego brak to właśnie cięższy los. Nie deprecjonujmy obchodów Wigilii Polityka.(nawet ta oświatowa) może poczekać na lepszy termin niż wigilijny stół.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie