"W związku z wpłynięciem tego zawiadomienia wdrożyliśmy postępowanie sprawdzające" - powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak.

Jak dodał, w ramach tego postępowania prowadzący je prokurator zwrócił się też do prezesa Rządowego Centrum Legislacji z prośbą o podanie przyczyn, dlaczego wyrok TK nie został opublikowany. Po uzyskaniu stanowiska RCL prokurator je przeanalizuje i skonfrontuje z przepisami oceniając, czy istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa oraz czy w związku z tym wszcząć w sprawie śledztwo.

"Jeśli śledztwo byśmy wszczęli, to dopiero wówczas będziemy ustalali, jaka była procedura podjęcia decyzji o niepublikowaniu wyroku i kto tę decyzję podjął. Ale to będziemy ustalali po ewentualnym wszczęciu śledztwa" - zaznaczył prokurator.

3 grudnia TK orzekł, że czerwcowa ustawa o TK jest zgodna z konstytucją w części pozwalającej na wybór trzech sędziów TK, a narusza konstytucję, gdy chodzi o podstawę prawną, która Sejmowi poprzedniej kadencji pozwoliła wybrać dwóch sędziów Trybunału, których kadencje kończą się w grudniu.

W czwartek w liście do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego szefowa KPRM Beata Kempa napisała, że publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy o TK z 3 grudnia jest wstrzymana w związku z wątpliwościami, czy w sprawie orzekał właściwy skład Trybunału. Rzepliński powiedział PAP, że na razie nie komentuje sprawy, ale przygotowuje swoje stanowisko w sprawie i je upubliczni.

Prok. Nowak powiedział, że śledczy znają treść pisma wysłanego przez szefową KPRM do TK. "Prokurator treść tego pisma również będzie brał pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Na chwilę obecną zwróciliśmy się do RCL, jako podmiotu co do zasady odpowiedzialnego za publikowanie wyroków TK w Dzienniku Ustaw. Nie wykluczamy jednak podejmowania dalszych czynności sprawdzających" - poinformował rzecznik prokuratury.