Sprawa wyszła na jaw gdy jedna z matek włożyła dziecku dyktafon do plecaka, a potem opublikowała nagrania. Wynika z nich że podczas zajęć opiekunka wielokrotnie dręczyła i poniżała powierzonych jej uczniów tylko dlatego, że rozmawiali między sobą, lub odzywali się nie pytani. 

Nagrań dokonała mama 6-letniego Franka - Dorota Łaba. Jak mówiła w TVP Info zdecydowała się na ten krok gdy jej dziecko powiedziało, że boi się iść do szkoły. Chłopiec błagał, żeby odesłać go do przedszkola. Ponieważ stosunki z rówieśnikami z klasy były dobre matka doszła do wniosku, że nietypowe zachowanie dziecka było wywołane strachem przed nauczycielką. Nagranie z dyktafonu, ukrytego w tornistrze, w pełni potwierdziło te obawy.

Nauczycielka, która miała stosować niedopuszczalne metody wychowawcze już została zawieszona.

Rzecznik praw dziecka powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że zajmie się tą sprawą z urzędu. Zastrzegł jednak, że pierwszych wniosków można się spodziewać dopiero wtedy, gdy zaznajomi się z okolicznościami tej szokującej sprawy.