statystyki

UE nami rządzi. Tyle że Polsce wychodzi to nam dobre

autor: Grzegorz Osiecki20.02.2015, 08:18; Aktualizacja: 20.02.2015, 08:21
Wpływ Brukseli dotyczył też fundamentalnych dla Polski kwestii

Wpływ Brukseli dotyczył też fundamentalnych dla Polski kwestiiźródło: ShutterStock

Spełnił się czarny sen eurosceptyków: Unia Europejska rządzi Polską. Tyle że wychodzi nam to nam dobre.

Brzmi to jak anegdota, ale mój rozmówca, urzędnik państwowy, twierdzi, że to się zdarzyło. Pewnego razu usłyszał od dwóch czołowych polityków – polskiego i szwedzkiego – to samo zdanie: 90 proc. spraw do rozwiązania, które docierają do rządu, załatwia się samo. Trzeba tylko poczekać. Po jakimś czasie problem przestanie zainteresowanych uwierać: albo strony, którym tak zależy na jego załatwieniu, dogadają się same, albo nauczą się z nim żyć.

To powoduje, że nasi politycy tak naprawdę nie wykonują już swojego zawodu: nie uprawiają polityki. Rozumianej jako podejmowanie decyzji, często bardzo niepopularnych, grożących porażką w kolejnych wyborach. Zamiast tego czas zajmują im rytualne spory o mało istotne z punktu rządzenia kwestie. Ważne, by były medialne i pozwalały pokazać elektoratowi stałość poglądów. Pozostaje jednak 10 proc. spraw – to te polityczne – którymi trzeba się zająć.

Gra na czas

Prof. Marcin Król w jednym z tekstów dla DGP zauważył, że Donald Tusk podjął w trakcie swoich długich rządów tylko jedną polityczną decyzję – dotyczącą zmian w OFE. Ja bym dodał jeszcze likwidację wcześniejszych emerytur czy wydłużenie wieku emerytalnego, co nie zmienia faktu, że poza tym za rządów Tuska (i zresztą nie tylko jego) królowała polityka ciepłej wody w kranie.

Zerwanie z taką polityką wymuszają dwa czynniki: dochodzi do sytuacji, w której nie można już dłużej odwlekać działań, bo grozi to wybuchem społecznym lub wywróceniem budżetu, i przymus Brukseli. Jeśli przyjrzymy się rodzimej polityce w ciągu ostatnich kilkunastu lat, to większość kluczowych zmian wynika z pieniędzy lub wprost z nakazów, które płyną ze stolicy UE. Tym samym Bruksela stała się kreatorem polskiej polityki w zasadniczych sprawach.

– Ta teza jest oczywista. Wpływ widać np. w unowocześnianiu finansowania różnych dziedzin, choć są także złe strony. Ale są one wynikiem nie tyle samego zjawiska, ile szczegółowych metod jego wdrażania, np. przez system grantów – zauważa prof. Król.

Najnowszy to górnictwo. Z powodu spadających cen węgla i rosnących kosztów wydobycia największe śląskie kopalnie znalazły się na skraju upadłości. Jednak ich sytuacja nie powinna być dla nas zaskoczeniem, bo kondycja licznych spółek węglowych zaczęła się pogarszać trzy lata temu. Dlaczego rząd problemem zajął się dopiero teraz? Po pierwsze – reforma branży węglowej oznacza zatarg (o ile nie wojnę) ze związkami zawodowymi, lepiej było więc nie zauważać problemu tak długo, jak tylko się da. Najlepiej do czasu, aż będą musieli zmierzyć się z nim następcy. Po drugie – zadziałał brukselski straszak. UE zakazuje dotowania firm z budżetu, co sprawiło, że nie można było transferować do nich pieniędzy tak, jak kiedyś. Nie można też było podtrzymywać firm węglowych przy życiu za pomocą transferu pieniędzy z innych państwowych spółek, bo to wpływało negatywnie na ich wynik finansowy. A skoro nie można było dłużej podawać im kroplówki, trzeba było w końcu przygotować jakiś plan – i to mimo roku wyborczego. – Przepisy unijne są racjonalne, błędem kolejnych rządów było odkładanie działań – przekonuje były minister gospodarki Janusz Steinhoff.

W efekcie planu naprawczego kopalnie przeznaczone do wygaszania produkcji trafią do jednej spółki i tam państwo będzie mogło je wziąć na swój garnuszek w ramach dozwolonej przez UE pomocy publicznej (Bruksela pozwala na takie działanie, jeśli pomoc służy wygaszeniu produkcji; wtedy publiczne pieniądze mają łagodzić społeczne skutki takiego procesu). – Ale reguły dopuszczające do wsparcia wydobycia surowców kopalnych obowiązują do 2018 r. i tylko do tego czasu nasze rozwiązanie się utrzyma. Potem pomoc państwa dla kopalń będzie problemem – zastrzega były minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (7)

  • obserwator(2015-02-20 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    może komuś te rządy Unii wychodzą na dobre, ale nie wszystkim, moim zdaniem zrobili wielki rynek zbytu dla siebie budując markety, w zamian zlikwidowali cały przemysł, gdzie dzięki Unii zbudowano zakład przemysłowy, bo w moim rejonie to tylko polikwidowali

    Odpowiedz
  • Wolfram(2015-02-20 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    No przez kiszkę stolcową

    Odpowiedz
  • Propaganda totalitarnego unijnego burdelu nawet tu(2015-02-21 16:38) Zgłoś naruszenie 00

    Kto zaplacil temu unijnemu POslusznemu pieskowi,ktory sieje propaganda totalitarnego unijnego burdelu dla chorych na chorobe mozgu zwana lemingowacialosc ?

    Odpowiedz
  • POtriota(2015-02-20 10:17) Zgłoś naruszenie 00

    słyszałem kiedyś takie powiedzenie pochodzące z zaboru pruskiego: "Żyd do handlu, Niemiec do zarządzania, Polak do roboty", dziś o tyle się zdezaktualizowało, że robotę może wykonać maszyna

    Odpowiedz
  • do 3(2015-02-20 12:51) Zgłoś naruszenie 00

    POtriota jesteś niekonsekwentny. Skoro Polaków zastąpiły maszyny to znaczy , że grozi nam Polakom depopulacja. I to jest jak najbardziej prawdziwe zakończenia Twojego powiedzenia.. Nawet statystyka prognozuje ubytek blisko o połowę Polaków do końca wieku.

    Odpowiedz
  • kolejna bzdura(2015-02-20 15:03) Zgłoś naruszenie 00

    Łukaszenka i Białoruś stoi wyżej, niż PO-lska rządzona przez słupy z Platfory oszustów.

    Odpowiedz
  • Definicja "europejczyka" (Iwona G)(2015-02-21 16:34) Zgłoś naruszenie 01

    Wspolczesny POstepowy "europejczyk" - beznarodowy,bezpanski niewolniczy unijny pies,ktory zatracil naturalny instynkt samozachowawczy,nie potrafi ,oblakany zbiera ochlapy i lize lapy bijacych go lajdakow.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie