Jak powiedział podczas spotkania z dziennikarzami w Brukseli Korwin Mikke sprawa ma "drugie, trzecie i czwarte dno". Głównie chodziło jednak problemy wewnętrzne i prawne, które mogą ostatecznie pogrążyć partię".

- Problem jest w tym, że wynikła sytuacja nieprzewidziana w statucie partii, że jeden z organów partii uzyskał nagle wpływ absolutny na inny z organów partii, który umie wyrzucać ludzi i mając ten organ, Konwentykl zaczął się wtrącać w bieżące sterowanie partią mimo, że nie został do tego powołany. Powstała dwuwładza w partii - powiedział Korwin Mikke.

- Będzie konwent partii, jeśli da się naprawić statut, to oczywiście będzie wszystko w porządku, a jak się nie uda statutu to może być koniec. Tak się może zdarzyć niestety - dodał.

Konwent Kongresu Nowej Prawicy ma być zwołany w ciągu 4-6 tygodni. Rada Główna partii odbędzie się zaś w najbliższy poniedziałek. Janusz Korwin-Mikke stał na czele KNP od 2011 roku. 

W prasie pojawiły się głosy, jakoby przyczyna problemów Korwina - Mikke były zawirowania jego życia osobistego. Według Rzeczpospolitej, członkowie ugrupowania byli zbulwersowani ujawnioną niedawno informacją o dwójce nieślubnych dzieci Korwin-Mikkego.

- Wszystkie moje dzieci są nieślubne, więc to żadna rewelacja - skomentował polityk.