Powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość bardzo chciało rozmawiać z panią premier, aby się przekonać czy hasło wyborcze "Bliżej ludzi" jest prawdziwe, czy też jest to kolejny zabieg marketingowy Platformy Obywatelskiej. 

Według Jarosława Kaczyńskiego, wprowadzenie proponowanych przez PiS zmian, które mają poprawić los zwykłych Polaków jest możliwe. "To wymaga tylko dobrych, przyzwoitych rządów - niestety dzisiaj w Polsce tego rodzaju rządów nie mamy" - stwierdził. Na zakończenie powtórzył, że Polsce potrzebna jest nowa jakość rządzenia i podkreślił, że może ją zapewnić tylko Prawo i Sprawiedliwość.

Według Jarosława Kaczyńskiego, realizacja proponowanego przez PiS pakietu kosztowałaby 12-13 miliardów złotych, które można znaleźć jeżeli władza będzie autonomiczna, suwerenna i zdecyduje się naruszyć "pewne interesy".

Wiceprezes Beata Szydło wyjaśniła, że prezes PiS nie idzie na spotkanie do Kancelarii Premiera, ponieważ miejscem do debatowania jest Sejm. 

Dodała, że premier Kopacz organizuje dzisiejsze spotkanie w ramach kampanii wyborczej a z posłami PiS chce się spotkać zapewne już po wyborach. Według Beaty Szydło, PiS chce żeby były rozwiązane konkretne sprawy i jeżeli spotkanie u premier Ewy Kopacz ma być "z cyklu posiedzimy i pogadamy" to po prostu szkoda na nie czasu.

Zdaniem rzecznika Adama Hofmana, to PiS wyciągnął rękę do współpracy z premier Kopacz a następnie naiwnie uwierzył, że "pani premier naprawdę jest bliżej ludzi i chce rozmawiać o cofnięciu reformy emerytalnej".

Nieprzyjście na posiedzeniu Klubu PiS, gdzie w ocenie rzecznika warunki były cieplarniane oznacza, że premier Ewa Kopacz nie zdała testu intencji.
Adam Hofman zaznaczył, że w sprawie tanich leków dla rodzin oraz obniżenia wieku emerytalnego PiS jest gotów z premier Ewą Kopacz rozmawiać "zawsze i wszędzie".