Decyzja prezydenta wywołała sporo komentarzy w środowiskach opozycyjnych. Przeciwnicy Władimira Putina twierdzą, że - w ten sposób prezydent nagradza funkcjonariuszy państwowych, którzy przyczyniają się do tłumienia wolności obywatelskich w Rosji. Chodzi między innymi o procesy opozycjonistów biorących udział w antyputinowskich demonstracjach i ustawę ograniczającą działalność organizacji pozarządowych. 

Z wyliczeń serwisu internetowego Gazieta.ru wynika, że w ubiegłym roku Prokurator Generalny zarobił 5,2 miliona rubli, to jest około 520 tysięcy złotych. Natomiast szef Komitetu Śledczego - 7 milionów rubli, czyli równowartość 700 tysięcy złotych. 

Zgodnie z dekretem prezydenta ich wynagrodzenia wzrastają o połowę.