Wyboru prezesa, jak i pozostałych 17 członków zarządu dokona 118 delegatów na Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze PZPN.

Chęć pracy w nowym zarządzie PZPN wyraziła prezes pierwszoligowej Warty Poznań - Izabela Łukomska-Pyżalska. Jej zdaniem, przy wyborze do władz związku powinny decydować przede wszystkim wiedza i umiejętności, a nie płeć.

"Uważam, że jeśli decydować będzie kompetencja kandydatów, to znajdę się w zarządzie. Jestem bodaj pierwszą kobietą w historii PZPN, która kandyduje do tego gremium. Mam nadzieję, że wszyscy zdają już sobie sprawę, że nadeszła pora na przewietrzenie krajowego futbolu i przeprowadzenie kilku zmian, ale na zasadzie ewolucji. Do tego może przyczynić się kobiece spojrzenie" - powiedziała PAP Łukomska-Pyżalska.

Jak podkreśliła, jeśli zostanie wybrana, to nie zamierza robić "testów białej rękawiczki czy generalnych porządków, jak Perfekcyjna Pani Domu".

"Chciałabym się za to zajmować głównie sprawami związanymi z rozwojem pierwszej i drugiej ligi oraz niższymi klasami rozgrywkowymi" - dodała Łukomska-Pyżalska, która w futbolu działa od niespełna dwóch lat, a jej głównym zajęciem jest prowadzenie wraz z mężem firmy deweloperskiej. Wcześniej pracowała m.in. jako modelka, a jej zdjęcia znalazły się na okładkach magazynów dla mężczyzn.

Jej zdaniem ważna jest również kwestia poprawy wizerunku całego związku, zwiększenia liczby rodzin z dziećmi odwiedzających stadiony czy poziomu sędziowania, który - według prezes Warty Poznań - jest obecnie słaby.

Środowisko biznesu reprezentuje też na liście kandydatów Piotr Cichecki, którego do zarządu rekomendował Śląsk Wrocław.

"Odpowiedziałem pozytywnie na prośbę klubu, z którym współpracuję od kilku lat. Widocznie w Śląsku uznano, że moja wiedza biznesowa może się przydać w PZPN. 20 lat pracuję w międzynarodowej korporacji, a nasz związek taką nie jest, choć powinien" - powiedział PAP Cichecki, który jest dyrektorem generalnym Puma Polska.

Nie wszystko, co dotyczy PZPN jest złe

W latach 2000-2008 współpracował z PZPN, gdyż firma, którą kieruje, była sponsorem technicznym związku, a w jej strojach grały drużyny narodowe. "Miałem okazję poznać PZPN od kuchni i wiem, że jest co poprawiać, choć oczywiście nie wszystko było i jest w związku złe" - dodał.

Cichecki jednak nie bardzo wierzy w wyborczy sukces. "Może być z tym kłopot, bo nie stoi za mną żadna grupa interesów ani inna frakcja, która ma wpływ na wyniki wyborów" - przyznał.

Do związkowych struktur chciałby wrócić były przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN i Związkowego Trybunału Piłkarskiego Krzysztof Malinowski.

"Nie wszystko, co dotyczy PZPN jest złe. To, co dobre, należy kontynuować i rozwijać. Wymagana jest jednak większa staranność w stanowieniu związkowego prawa. Należy stworzyć organizacyjne i legislacyjne ramy w celu sprawniejszego rozstrzygania sporów sportowych oraz spraw dyscyplinarnych" - powiedział PAP Malinowski.

Gdański adwokat uważa, że trzeba także wprowadzić czytelne relacje między kibicami drużyny narodowej a związkiem.

"Przejrzysty musi być zwłaszcza system dystrybucji biletów na mecze kadry, a ponadto wypada zwiększyć standard i komfort uczestnictwa w tych wydarzeniach zwykłych kibiców. Moim bardzo ważnym postulatem jest również stworzenie instrumentów prawnego wsparcia klubów przez PZPN, w celu pozyskiwania środków w ramach międzynarodowego mechanizmu solidarnościowego za wyszkolenie zawodników kontynuujących swoje kariery za granicą" - dodał Malinowski.

Pierwszoligowa Arka Gdynia jako kandydata do zarządu zgłosiła adwokata Jaromira Netzla, który obecnie pełni funkcję członka rady nadzorczej tego klubu. W latach 2006-07 Netzel był prezesem Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń, ale został odwołany z tego stanowiska po zatrzymaniu przez ABW w związku z przeciekiem w sprawie tzw. afery gruntowej.

"Taką podjęliśmy decyzję i nie chcemy jej komentować" - powiedział PAP prezes Arki Wojciech Pertkiewicz. Z Netzlem nie udało się PAP skontaktować.

Wśród kandydatów do zarządu jest 17 z 18 szefów wojewódzkich ZPN. Jedynym nieobecnym w tej grupie jest Radosław Michalski, który od niedawna kieruje strukturami pomorskimi.

Głównym punktem piątkowych obrad będzie wybór prezesa. Kandydują: Stefan Antkowiak, Zbigniew Boniek, Roman Kosecki, Zdzisław Kręcina i Edward Potok. Nowy sternik związku wskaże następnie kandydatów na trzech wiceprezesów: ds. organizacyjno-finansowych, szkoleniowych i zagranicznych. Wszyscy oni muszą się wywodzić spośród kandydatów do zarządu.

Później głosowane będą kandydatury na wiceprezesa d.s. piłkarstwa amatorskiego (Jan Bednarek), wiceprezesa d.s. piłkarstwa profesjonalnego (Bogusław Biszof), członka Zarządu z ramienia klubów ekstraklasy (Marcin Animucki) oraz członka zarządu reprezentującego kluby 1. ligi (Michał Listkiewicz). Wreszcie delegaci wybiorą pozostałych 10 członków zarządu.

Kandydaci do zarządu PZPN: Stefan Antkowiak, Grzegorz Bakalarczyk, Zbigniew Bartnik, Jan Bednarek, Mieczysław Broniszewski, Rudolf Bugdoł, Piotr Cichecki, Andrzej Danek, Witold Dawidowski, Zdzisław Drobniewski, Kazimierz Greń, Mariusz Heler, Grzegorz Jaworski, Artur Kapelko, Marian Kogut, Roman Kosecki, Marek Koźmiński, Cezary Kulesza, Michał Listkiewicz, Zdzisław Łazarczyk, Izabella Łukomska-Pyżalska, Stefan Majewski, Krzysztof Malinowski, Mirosław Malinowski, Tomasz Miętkiewicz, Mirosław Mosór, Jaromir Netzel, Ryszard Niemiec, Eugeniusz Nowak, Andrzej Padewski, Edward Potok, Marek Procyszyn, Zbigniew Przesmycki, Robert Skowron, Jakub Tabisz.