statystyki

Unijny szczyt nieufności i niemocy. Morawiecki nie zgadza się na klauzulę praworządności

autor: Magdalena Cedro20.07.2020, 07:50; Aktualizacja: 20.07.2020, 08:03
Morawiecki nie zgadza się na klauzulę praworządności, bo – jak objaśniał – jest ona zbyt ogólnie sformułowana i mogłaby być używana jako straszak

Morawiecki nie zgadza się na klauzulę praworządności, bo – jak objaśniał – jest ona zbyt ogólnie sformułowana i mogłaby być używana jako straszakźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Plan naprawczy ma pomóc wyjść Europie z ekonomicznego dołka, ale przy okazji pogłębił nieufność pomiędzy państwami.

Szczyt w Brukseli przeciągnął się do niedzieli. Zamiast w sali obrad większość czasu przywódcy rozmawiali w mniejszych grupach podczas niekończących się nieformalnych narad. Gdy zamykaliśmy to wydanie, szczyt nadal trwał, lecz kompromis – mimo wielu ostrych słów i teatralnych gestów przywódców – nadal nie był wykluczony. Od początku spotkania w piątek głównym celem stało się przełamanie oporu grupy oszczędnych. Chodzi o bogate kraje Północy, którym nieformalnie przewodzi Holandia. Po drugiej stronie są kraje Południa, wśród nich Hiszpania i Włochy, które mają być największymi beneficjentami planu naprawczego o łącznej wartości 750 mld euro. Zgodnie z prognozami ich PKB odnotuje też w tym roku największe spadki, o ok. 10 proc.

Kluczowym problemem na szczycie stał się nadzór nad wydawaniem pieniędzy. Haga walczyła o maksymalną kontrolę nad tym, co inne kraje zrobią z pozyskanymi środkami. Już przed szczytem przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował, by to nie Komisja Europejska, lecz kraje członkowskie zajmowały się zatwierdzaniem planów narodowych, w których poszczególne stolice będą miały pokazać, na co chcą wydać pieniądze. Takie plany zgodnie z propozycją Michela byłyby akceptowane większością kwalifikowaną.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (7)

  • ABC(2020-07-20 09:59) Zgłoś naruszenie 72

    Nie zgadza się, bo jego formacja polityczna nie zna takiego pojęcia...

    Odpowiedz
  • obserwator(2020-07-20 09:15) Zgłoś naruszenie 45

    nie tylko Morwiecki się z tym nie zgadza, jet więcej pąństw

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • abcd(2020-07-20 11:28) Zgłoś naruszenie 43

    Oczywiście jest możliwe powiązanie funduszy z praworządnością. Można to zrobić w jedyny legalny sposób: przez zmianę traktatów. Problem w tym, że tam tak idiotycznego słowa jak "praworządność" zapisać już się nie da, bo wszyscy wiedzą, jakie skutki rodzi art. 7 (tak, tam jest zapisana "praworządność"). Trzeba będzie usiąść i dobrze zdefiniować, co się przez ten termin rozumie i określić procedury kontroli praworządności. Ale europejskim szulerom przecież nie chodzi o praworządność, tylko o pałkę do bicia nieposłusznych kolonii, które mają odwagę widzieć swoją przyszłość odmiennie niż tego oczekują zarządcy kolonii w UE. Dlatego zapis potrzebny jest już, pilnie, jak najszybciej, bez zastanawiania się, bez jakiekolwiek analizy - napiszemy "praworządność" i 750 mld € dla was do podziału.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ;)))(2020-07-20 10:42) Zgłoś naruszenie 32

    Unijny szczyt nieufności i niemocy. Morawiecki nie zgadza się na klauzulę praworządności..... Nie pozwala na to nazwa partii rządzącej

    Odpowiedz
  • cynik(2020-07-21 09:33) Zgłoś naruszenie 10

    żeby UE chciała stosować tę zasadę do wszystkich czlonków unii, a nie tylko wybiórczo, póki co polubili w tej sprawie Polskę, Węgry

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie