Wielka Brytania chce chronić swój rynek. Zaostrza stanowisko w negocjacjach z UE

autor: Grzegorz Kowalczyk21.05.2020, 07:50; Aktualizacja: 21.05.2020, 08:04
Wysokie cła na samochody to też odwet Londynu za to, że część koncernów nie zdecydowała się po brexicie inwestować w kraju.

Wysokie cła na samochody to też odwet Londynu za to, że część koncernów nie zdecydowała się po brexicie inwestować w kraju.źródło: ShutterStock

Nowe taryfy ogłoszone przez Wielką Brytanię są bardziej restrykcyjne niż propozycje składane podczas brexitowych negocjacji.

Ogłoszone przez Departament Handlu Międzynarodowego stawki celne wskazują, że Wielka Brytania chce chronić swój rynek bardziej niż w propozycji z marca 2019 r. Wówczas bezcłowy import przewidziano dla 95 proc. linii taryfowych. Dziś to zaledwie ok. 40 proc., co oznacza, że w przypadku braku porozumienia handlowego z Unią Europejską firmy z kontynentu będą musiały liczyć się ze znacznym podrożeniem swoich towarów na wyspiarskim rynku.

– To utwardzenie stanowiska – wskazuje Łukasz Ambroziak, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) i Instytutu Ekonomiki, Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie