Lider PO Borys Budka nie widzi możliwości, aby Sejm uchwalił pakiet pomocowy dla przedsiębiorców i pracowników (tzw. tarczę antykryzysową) w sposób zdalny. W jego ocenie, jest to niemożliwe ze względów prawnych.

We wtorek o godz. 11 ma się zebrać Prezydium Sejmu, aby ustalić szczegóły organizacyjne i rozwiązania bezpieczeństwa dotyczące piątkowego posiedzenia Izby, poświęconego tzw. tarczy antykryzysowej. Według informacji portalu Onet, podczas poniedziałkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego doszło do kłótni między przedstawicielami PiS a opozycją w sprawie trybu prac nad "tarczą". Opozycja nie chce się bowiem zgodzić na zmianę regulaminu Sejmu, aby możliwe było przegłosowanie pakietu pomocowego drogą internetową.

Budka powiedział we wtorek w rozmowie z radiową Trójką, że po Prezydium Sejmu zebrać ma się Konwent Seniorów (Prezydium czyli marszałek i wicemarszałkowie poszerzone o przedstawicieli klubów parlamentarnych), w którym zamierza wziąć udział.

Potwierdził zarazem, że ma wątpliwości dotyczące ewentualnego głosowania internetowego nad "tarczą". "Wczoraj pojawiły się w mediach informacje dotyczące tego, że posiedzenie ma odbyć się w drodze głosowania poza Sejmem. To, jak wskazują eksperci, jest niemożliwe ze względów prawnych, dlatego tak należy przygotować Sejm, żeby zminimalizować ryzyko ewentualnego przenoszenia i zarażenia kogokolwiek i żeby obrady były efektywne, żeby można było w sposób krótki zgłosić poprawki, omówić i żebyśmy przyjęli dobre rozwiązania" - podkreślił szef Platformy.

Zadeklarował, że Koalicja Obywatelska jest gotowa do pracy w Sejmie w piątek, jednak - jak dodał - nie można nic robić "na skróty". "Nie może być tak, że zostaną te rozwiązania przyjęte w taki sposób, że później ktoś będzie kwestionował legalność pomocy państwa. Dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać już teraz, zgłaszać propozycje. My jesteśmy do takiej pracy gotowi i otwarci" - zaznaczył lider Platformy.

Zdaniem Budki, piątkowe posiedzenie można zorganizować "na kilku salach sejmowych". "Ważne jest, żeby posłowie byli w jednym budynku, bo konstytucja wyraźnie mówi, że ustawę uznaje się za przyjętą wobec obecności co najmniej połowy posłów, więc ta obecność jest tym kluczem do tego, by skutecznie obradować" - argumentował polityk. Jak dodał, w Polsce są obecnie "miliony ludzi, którzy wykonują swoją pracę". "To są osoby pracujące w sklepach, kierowcy" - wyliczał szef PO.

Według Budki, podczas poniedziałkowego posiedzenia RBN nie zapadły żadne konkretne ustalenia. "Żadnych konkretów nie było. Nie dostaliśmy dokumentu, na którym mielibyśmy pracować, on jest podobno dalej w konsultacjach, natomiast dla mnie najważniejsze jest, by wysłuchać głosu ekspertów, wysłuchać tych, którzy mają skorzystać z przepisów, które mają być uchwalone. To są organizacje pracowników, związki zawodowe, organizacje pracodawców. To są ludzie, którzy mówią, że te propozycje (rządowe - PAP) są niewystarczające" - powiedział Budka.

Projekt tzw. tarczy antykryzysowej przewiduje m.in. mikropożyczki dla przedsiębiorców do 5 tys. zł, rozszerzony program gwarancji de minimis BGK dla małych i średnich firm (podwyższony zostanie poziom zabezpieczenia kredytu z 60 proc. do 80 proc.) oraz wsparcie w leasingu dla firm z problemami (Agencja Rozwoju Przemysłu przeznaczy 1,7 mld zł na refinansowanie umów leasingowych firm transportowych). W pierwotnym projekcie znalazła się także możliwość odroczenia płatności składek na ZUS o trzy miesiące (późniejsza spłata składek będzie mogła zostać rozłożona na raty).

Prezydent Andrzej Duda informował w sobotę, że w projekcie mają znaleźć się rozwiązania, zgodnie z którymi zwolnieni z płacenia przez 3 miesiące składek na ZUS będą samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 9 osób, jeśli ich przychody spadły o więcej niż 50 proc. w stosunku do lutego br. Składek tych nie będzie trzeba zwrócić w przyszłości. Ponadto w pakiecie ma znaleźć się gwarancja, że państwo dopłaci do pensji pracowników do 40 proc. średniego wynagrodzenia firmom, które utrzymają miejsca pracy.

Platforma ma własne propozycje dotyczące przeciwdziałania skutkom epidemii koronawirusa. Postuluje m.in. zwolnienie przedsiębiorców z danin publicznych na czas, w którym nie mogą świadczyć usług, zawieszenie spłat rat kredytów, pożyczek i leasingu, zwolnienie przedsiębiorców z ZUS, dofinansowanie wynagrodzeń pracowników (na umowach cywilno-prawnych i samozatrudnionych) w wysokości minimalnego wynagrodzenia.