statystyki

Konflikt Rosja – Turcja i kryzys humanitarny

autor: Jakub Kapiszewski19.02.2020, 06:00; Aktualizacja: 19.02.2020, 08:13
Jeśli Ankara da się wyprzeć z Idlibu, straci realny wpływ na Syrię

Jeśli Ankara da się wyprzeć z Idlibu, straci realny wpływ na Syrięźródło: ShutterStock

Władze w Ankarze chcą zatrzymania ofensywy w północno -wschodniej części Syrii, ale nie mogą ryzykować zaognienia konfliktu z Moskwą. Zakładnikami przeciągania liny między stronami jest 3,5 mln ludzi

Uwięzieni są w prowincji Idlib, ostatniej enklawie pod kontrolą syryjskiej opozycji w północno-wschodniej części kraju. Przez większość trwającej od dziewięciu lat wojny domowej w Syrii panował tutaj względny spokój, skutkiem czego przyciągała uchodźców szukających schronienia przed konfliktem. Status oazy spokoju przypieczętowała umowa z 2018 r. między Turcją a Rosją podpisana w Soczi, dzięki której Idlib stał się obszarem zdemilitaryzowanym (rok wcześniej zyskał status „strefy deeskalacji”).

Tym samym prowincja stała się ostatnim obszarem w rękach opozycji, której jeszcze nie odbił syryjski prezydent Baszar al-Asad. Wspierany przez Rosję (i Iran) od czasu odbicia Aleppo w 2015 r. powoli odbudowuje integralność kontrolowanego przez siebie terytorium. Mokwa zgodziła się na demilitaryzację Idlibu pod warunkiem, że Turcji uda się zapanować nad aktywnymi tam grupami terrorystycznymi, które wywodzą się od stowarzyszonego z al-Kaidą Frontu al-Nusra. – Najważniejsze jest oddzielenie zwyczajnej opozycji od terrorystów – powtórzył w weekend na poświęconej bezpieczeństwu konferencji w Monachium Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji.

Zdaniem niektórych ekspertów Turcy wywiązali się z tego zadania – mają w końcu w prowincji ponad 10 tys. żołnierzy – ale mimo to Rosjanie traktują obecność terrorystów jako pretekst do ataków. Co więcej, nigdy nie postrzegali zawieszenia broni w Idlibie jako stałego rozwiązania. Ich strategia w Syrii zakłada bowiem, że Baszar al-Asad w końcu odzyska kontrolę nad całym krajem. Z tego względu nie odmawiają mu pomocy w atakach na prowincję i jej przyległości.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie