Rzecznik SN: Nie ma żadnego sporu kompetencyjnego

22.01.2020, 16:22; Aktualizacja: 22.01.2020, 16:40
SN rozstrzyga rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego i ewentualnie sądów powszechnych i nie wchodzi w żadną inną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem - powiedział sędzia Michał Laskowski

SN rozstrzyga rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego i ewentualnie sądów powszechnych i nie wchodzi w żadną inną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem - powiedział sędzia Michał Laskowskiźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Nie ma żadnego sporu kompetencyjnego, Sąd Najwyższy nie wchodzi w żadną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem - ocenił rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. W czwartek jest posiedzenie, będziemy się nad tym zastanawiać - dodał, pytany o oświadczenie prezes TK.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (8)

  • Bert(2020-01-22 21:01) Zgłoś naruszenie 02

    biedni renegaci, tak już mają nakręcone w łepetynach, że niedługo birety będą mylić z bidetami

    Odpowiedz
  • Alf(2020-01-22 19:56) Zgłoś naruszenie 52

    Z całym szacunkiem dla rzecznika prasowego SSN Michała Laskowskiego, nie dysponuje on jednak kompetencjami w sprawie oceny istnienia sporu kompetencyjnego. Ocena ta jest zadaniem TK. Wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny. Nie bez znaczenia pozostaje zabezpieczenie ustanowione przez SN. Szacunek dla prawa, najwyższym wymiarem którego powinni cechować się sędziowie, wymaga uszanowania postanowień innych organów, w tym samego SN i TK. W przeciwnym wypadku SN de facto wkroczy w rolę władzy ustawodawczej i Prezydenta sam próbując określić swoje uprawnienia, sam wybierając normy prawne, które go wiążą i będąc sędzią we własnej sprawie. Prowadząc ten tok myślenia dalej, samodzielnym kształtowaniu własnych uprawnień przez SN, nietrudno wyobrazić sobie sytuację gdy zawiesi on inne ustawy, czy też twierdząc o nadrzędności prawa unijnego nad samą Konstytucją "zawiesi" Parlament, Prezydenta czy też inne organy RP, powołując w ich miejsce kuratora lub nawet zmieni ustrój RP i uprawnienia innych władz. Chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać niebezpieczeństw związanych z taką sytuacją gdyby ona wystąpiła. Po to wprowadzono trójpodział władzy aby żadna władza, w tym władza sądownicza, nie mogła stanowić prawa, rządzić i oceniać zgodności z prawem (sądzić). Należy pamiętać, że władza sądownicza jest równa innym władzom i ma obowiązek współdziałania, nie jest natomiast władzą najwyższą jak zdają się sądzić niektórzy. Rolą sędziów nie jest również poszukiwanie ducha Konstytucji tworząc coraz to nowe zasady, które nie są w niej wprost zapisane.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Grzesiek(2020-01-22 19:25) Zgłoś naruszenie 35

    To zamach, to Farnkinizm. Salazaryzm, Sanacja. Jak Kuchciński mógł zapytać Przyłębską, czy wyroki Sądu Najwyższego są wiążące.? To kompromitacja pytającego i Przyłębskiej, która jest podobno sędzią!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • W.Borsa (2020-01-22 18:13) Zgłoś naruszenie 76

    Blokowanie SN, to zamach na trójpodział władzy – czysta ANARCHIA. Tylko WYROK TK może coś wnieść, a nie jednoosobowo jakaś Przybłedska.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie