statystyki

Szalony Trump, cichy zabójca Obama i dyplomacja dronów

autor: Zbigniew Parafianowicz10.01.2020, 08:05; Aktualizacja: 10.01.2020, 15:10
Zbigniew Parafianowicz

Zbigniew Parafianowiczźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Donald Trump nie ukrywa emocji, kiedy prezentuje wyniki polowań na wrogów Ameryki. Bywa, że balansuje na granicy dobrego smaku. O Abu Bakr al-Baghdadim mówił, że zginął „jak pies, jak tchórz”, który „przed śmiercią płakał i histeryzował”.

Bez względu na to, jak bardzo odrażającą postacią był przywódca tzw. Państwa Islamskiego, takie porównanie nie przysporzyło prezydentowi USA sympatii wśród blisko wschodnich sunnitów. Zestawienie wyznawcy islamu z psem jest dla nich skrajnie obraźliwe. Zabitego na lotnisku w Bagdadzie Ghasema Solejmaniego amerykański przywódca nazwał z kolei „potworem”. W swoim niepowtarzalnym stylu straszył też władze w Teheranie nalotami na zabytki kultury perskiej.

Stosunek Trumpa do świata jest manichejski. Prosty i czarno-biały. Swoją retoryką buduje wrażenie, że uderzenia z samolotów bezzałogowych są istotą jego polityki zagranicznej. To jednak pozory. Dyplomacja dronów ma w USA wieloletnią tradycję, która trwa ponad podziałami partyjnymi. Zapoczątkował ją George W. Bush, a jej apogeum przypada na prezydenturę Baracka Obamy. Gdy pod koniec 2009 r. poprzednik Trumpa przyjmował Nagrodę Nobla (czyli po niecałym roku urzędowania), miał już na swoim koncie więcej podpisanych rozkazów o likwidacji wrogów USA za pomocą samolotów bezzałogowych niż George W. Bush przez swoje dwie kadencje. Jak podawały amerykańskie media, w trzecim roku prezydentury Obama zadecydował o zabiciu dwukrotnie wyższej liczby przeciwników USA, niż wynosiła populacja więźniów przetrzymywanych w bazie Guantanamo na Kubie. – Zabijamy tych skurw… szybciej, niż są w stanie ich wychować – mówił w rozmowie z „Washington Post” szef komórki antyterrorystycznej w Centralnej Agencji Wywiadowczej. W tym sensie Trump jest co najwyżej kontynuatorem. Krzykaczem głośno obwieszczającym swoje sukcesy.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (1)

  • Janusz(2020-01-13 10:18) Zgłoś naruszenie 00

    Panie redaktorze proszę wspomnieć wojny Punickie. W ostatniej zniszczono Kartaginę i zabito jej mieszkańców. Rzym by rządzić światem niszczył wrogów bez litości do ostatniego. Rozumiał tylko argument siły. Dzięki temu istniał kilka wieków.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie