Wyzwania dla Ursuli von der Leyen [WYWIAD]

autor: Maciej Miłosz12.12.2019, 07:30; Aktualizacja: 12.12.2019, 07:37
- Trzy główne zadania dla nowej Komisji Europejskiej to uchwalenie budżetu UE, migracje i zmiana klimatu - Jyrki Katainen, w latach 2014–2019 wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności; w latach 2011–2014 premier Finlandii.

- Trzy główne zadania dla nowej Komisji Europejskiej to uchwalenie budżetu UE, migracje i zmiana klimatu - Jyrki Katainen, w latach 2014–2019 wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności; w latach 2011–2014 premier Finlandii.źródło: PAP
autor zdjęcia: STEPHANIE LECOCQ

- Trzy główne zadania dla nowej Komisji Europejskiej to uchwalenie budżetu UE, migracje i zmiana klimatu - Jyrki Katainen, w latach 2014–2019 wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności; w latach 2011–2014 premier Finlandii.

Jakie są największe wyzwania dla Ursuli von der Leyen i jej Komisji?

Jednym z największych będzie osiągnięcie porozumienia w sprawie kolejnego budżetu Unii Europejskiej. Propozycja, którą przedstawiła Komisja, jest dobra i skierowana na przyszłość: dwa razy więcej pieniędzy ma być przeznaczonych na programy, które koncentrują się na pomocy młodym Europejczykom, takie jak Erasmus.

Migracja jest kolejnym wielkim wyzwaniem i pozostaje poważnym problemem dla Europejczyków. Komisja musi to wziąć pod uwagę i znaleźć właściwą równowagę między solidarnością a odpowiedzialnością, pomagając osobom uprawnionym do ubiegania się o ochronę i jednocześnie zapewniając skuteczniejsze procedury powrotu do swoich krajów osobom, które nie mają prawa pozostać w Unii.

Trzecim wyzwaniem jest zmiana klimatu. Zaangażowanie przewodniczącej von der Leyen w walkę ze zmianami klimatu jest oczywiste i rozumiem, że jest to obszar, w którym od samego początku będzie dużo pracy – na przykład w ramach europejskiego zielonego porozumienia i ambicji osiągnięcia neutralności klimatu do roku 2050. Musimy dawać dobry przykład, ale sama UE generuje zaledwie 9 proc. globalnych emisji! Reszta świata też musi się zaangażować. Wyzwaniem będzie utrzymanie naszego globalnego przywództwa w tym zakresie. To jest możliwe. Na przykład porozumienie paryskie nie byłoby możliwe bez UE – ale ten poziom zaangażowania naszej dyplomacji musimy utrzymać.

Oprócz wyżej wymienionych wyzwań osobiście byłbym bardzo zadowolony, gdyby nowa Komisja położyła nacisk również na gospodarkę o obiegu zamkniętym, sztuczną inteligencję, bezpieczeństwo i obronę, nasze stosunki z Afryką, a także praworządność.

W ciągu ostatnich czterech lat był pan wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności, w tym czasie w Polsce było głośno o tzw. dyrektywie transportowej. Co pan sądzi regulacjach UE dotyczących delegowania pracowników?

Zmiana dyrektywy w sprawie pracowników delegowanych nie była łatwym zadaniem i nie jest tajemnicą, że istniały różnice w podejściu poszczególnych krajów. Częściowo dlatego, że wpływ delegowanych pracowników różni się znacznie w poszczególnych państwach członkowskich i sektorach. Na przykład Niemcy, Francja i Belgia to trzy kraje, które przyciągają największą liczbę osób – łącznie około połowy wszystkich delegowanych pracowników w UE. Z kolei Polska wraz z Niemcami i Francją najwięcej ich delegują.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Andrzej Falicz(2019-12-13 03:26) Zgłoś naruszenie 10

    I tak Ursula zadba zeby conajmniej 80% unijnych pieniazkow trafilo do niemieckich firm w ramach "zielonego ladu" i nikt sie nie bedzie mogl przyczepic, ze to nielegalne panstwowe subwencje. Zero emisyjnosc uzyska sie przez przerzucenie produkcji ( konsumpcji przeciez sie nie liczy...) do innych " wrogich matce ziemi" panstw np. azjatyckich. W ten sposob podobne sukcesy juz osiagaja wielkie zeroemisyjne...metropolie jak Nowy Jork i Londyn - i jakie to nowoczesne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie