statystyki

Zachód wyciąga rękę w stronę Kremla. Rosja wróci do grupy G7?

autor: Łukasz Grajewski22.08.2019, 08:10; Aktualizacja: 22.08.2019, 08:32
Z Moskwą przepraszają się już Berlin, Paryż i Waszyngton

Z Moskwą przepraszają się już Berlin, Paryż i Waszyngtonźródło: ShutterStock

Szef niemieckiej dyplomacji to niejedyny zachodni polityk, który namawia do zbliżenia z Rosją. Rozważany jest jej powrót do grupy G7.

Wczoraj wieczorem już po raz piąty w tym roku doszło do rozmów szefów dyplomacji Niemiec i Rosji. Tym razem Heiko Maas pojechał do Moskwy. – Mamy zasadniczo różne poglądy z Rosją w wielu sprawach. Musimy o nich rozmawiać, ponieważ w ważnych kwestiach międzynarodowych osiągniemy wyniki tylko wtedy, gdy zaangażujemy Moskwę – mówił minister jeszcze przed wejściem na pokład rządowego samolotu.

Na liście tematów, które wczoraj poruszyli Heiko Maas i Siergiej Ławrow, znalazło się całe spektrum światowych problemów: wojna w Syrii, kryzys wokół Iranu, demontaż systemu kontroli zbrojeń, a przede wszystkim konflikt trwający na wschodzie Ukrainy. Maas liczy, że objęcie fotela prezydenta Ukrainy przez nowicjusza Wołodymyra Zełenskiego może być dobrym momentem na osiągnięcie postępów. – Jeśli chodzi o zawieszenie broni, wycofywanie sił zbrojnych i wdrożenie porozumienia mińskiego, nareszcie istnieje nadzieja na światełko w tunelu – komentował Maas.

Niemiecki polityk po raz kolejny zgłasza Kremlowi gotowość do rozmów, choć w przeciwnym kierunku najgłośniejszym echem w tym miesiącu odbiło się oskarżenie przez rosyjski MSZ publicznej telewizji Deutsche Welle o inicjowanie i zachęcanie Rosjan do udziału w antyrządowych protestach, które w ostatnich tygodniach odbywały się na ulicach Moskwy. Dziś Maas, oprócz spotkań z młodzieżą i przedstawicielami świata nauki i biznesu, odwiedzi Centrum Sacharowa, niezależną instytucję, która zajmuje się obroną praw człowieka. Minister spotka się tam z przedstawicielami organizacji pozarządowych, które w Rosji są nieustannie atakowane przez władze.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • utylizowac(2019-08-22 10:26) Zgłoś naruszenie 20

    taki to mamy zachod lize piety putina az gwizdze z nimi czasem to wstyd sie zadawac po prostu wstyd zgnilizna na codzien

    Odpowiedz
  • aha(2019-08-22 14:01) Zgłoś naruszenie 00

    Wolą dogadać się z Moskwą niż stać się Wenezuelą, lub dostać kasę na zbrojenia od USA, tak jak Hitler dostał w latach 30-ych. W 1939 zwarty i gotowy rozpoczął zmiany terytorialne a w 1945 zakończył. Broń sprzedawała USA Rosji, Anglii, Francji a i przy okazji sprowokowali Japonię i na niej wypróbowali broń atomową. Nasi lubią lizać piety USA i czarnej mafii.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie