statystyki

Dardziński: Z każdym kolejnym rokiem liczba i wielkość projektów musi rosnąć [WYWIAD]

autor: Jakub Kapiszewski20.08.2019, 08:00; Aktualizacja: 20.08.2019, 09:33
Piotr Dardziński, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz zrzeszającej instytuty badawcze w Polsce

Piotr Dardziński, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz zrzeszającej instytuty badawcze w Polsceźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dardziński: Łukasiewicz pozwala połączyć siły instytutów badawczych i skłonić je do bliższej współpracy

Zrzeszająca 38 instytutów badawczych – jednostek naukowych niebędących uczelniami – sieć powstała cztery miesiące temu. Chcecie skomercjalizować sześć projektów. Sześć projektów z 38 instytutów – z dużej chmury mały deszcz?

To doskonały rezultat jak na pierwsze cztery miesiące pracy. Wskazane projekty zostały wytypowane spośród 67 jako najbardziej obiecujące, jeśli chodzi o rynkowe perspektywy. A decyzji nie podjął jakiś anonimowy panel, ale sami naukowcy z naszych instytutów. W prace zaangażowanych było łącznie ponad 500 osób. Wśród nich eksperci posiadający wieloletnie doświadczenie we współpracy z biznesem.

Wcześniej instytuty też zajmowały się komercjalizacją badań.

Oczywiście. Nie było jednak między nimi takiego przepływu informacji oraz kooperacji jak obecnie. Teraz każdy projekt jest konsultowany w dwóch etapach: najpierw w obrębie grupy badawczej, w jakie pogrupowane są instytuty – a potem z przedstawicielami innych grup. W ten sposób może się okazać, że projekt z teleinformatyki będzie miał coś wspólnego z chemią. Przed Łukasiewiczem to po prostu nie było możliwe, a współpracujący dziś ze sobą naukowcy często w ogóle się nie znali.

Nasz konkurs „Eureka! DGP” wygrała kiedyś ekipa z dwóch instytutów badawczych. To znaczy, że komunikacja była.

Wcześniej wyglądało to tak: dyrektor jednego instytutu dzwonił do dyrektora drugiego i się umawiali, że robią jakiś wspólny projekt. A jak się nie lubili, to nie robili projektów. Dlatego w specyficznym środowisku nauki powstanie Sieci Badawczej Łukasiewicz jest sukcesem. Pozwala połączyć siły instytutów badawczych i skłonić je do bliższej współpracy. Zresztą powstanie Łukasiewicza nie jest wymyślaniem prochu, podobne sieci z sukcesem działają we Francji, Niemczech czy Finlandii.

Teraz nie mają wyjścia i muszą siedzieć przy jednym stole?

Więcej: tworzą duże konsorcja. Po kilka podmiotów. Nie ma od tego odwrotu, na Zachodzie projekty realizują grupy składające się z kilkudziesięciu instytucji. Każde z tych konsorcjów jest odpowiedzialne za jeden projekt.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie