"Datę wyznaczono na 15 maja i mamy nadzieję, że specjalny prokurator się stawi" - powiedział telewizji Fox News David Cicilline, Demokrata z komisji ds. wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów

W podsumowaniu opublikowanym pod koniec marca prokurator generalny i minister sprawiedliwości Bill Barr twierdził, że Mueller nie znalazł wystarczających dowodów, by ktokolwiek ze sztabu Trumpa spiskował z Rosją, bądź koordynował z nią swoje działania podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku, oraz że podczas śledztwa nie znaleziono dowodów, by prezydent je utrudniał.

Barr odmówił stawienia się przed komisją Izby Reprezentantów, która prowadzi przesłuchania w sprawie tzw. Russiagate. Odmówił też przekazania członkom komisji pełnej wersji raportu Muellera. Rzeczniczka resortu sprawiedliwości oświadczyła w środę, że Barr nie będzie zeznawać w czwartek przed komisją Izby, ponieważ był już przesłuchiwany w środę na ten sam temat przez komisję senacką.

W związku z odmową Barra w piątek szef komisji wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów Jerrold Nadler dał resortowi sprawiedliwości czas do poniedziałku do godz. 9 czasu lokalnego (godz. 15 w Polsce) na dostarczenie pełnej wersji raportu Muellera. Początkowo Nadler dawał na to czas do 1 maja, ale resort sprawiedliwości raportu nie przekazał.

Zagroził też Barrowi wszczęciem procedury uznania go za winnego obrazy Kongresu USA, jeśli do poniedziałku nie przekaże komisji raportu. Agencja AP zwraca uwagę, że choć wcześniej komisja domagała się oprócz pełnej wersji raportu także wszystkich zebranych przez Muellera materiałów, teraz Nadler ograniczył to żądanie do materiałów przywoływanych bezpośrednio w raporcie.

Raport Muellera głosi, że w śledztwie nie stwierdzono, by ktokolwiek ze sztabu Trumpa spiskował z Rosją, i nie znaleziono wystarczających dowodów, by kogokolwiek oskarżyć o to, że jest niezarejestrowanym agentem rosyjskiego rządu. Raport nie zarzuca prezydentowi popełnienia przestępstwa polegającego na utrudnianiu działań wymiaru sprawiedliwości, ale zastrzega, że nie jest możliwe jednoznaczne stwierdzenie, iż Trump tego nie robił.

Demokraci, którzy mają obecnie większość w Izbie Reprezentantów (Senat pozostaje pod kontrolą Republikanów), oskarżają Barra, że usiłuje chronić republikańskiego prezydenta, który będzie ubiegał się w przyszłym roku o ponowny wybór. Zarzucają prokuratorowi generalnemu, że po zaledwie dwóch dniach od otrzymania liczącego 448 stron raportu, ogłosił, że Trump nie dopuścił się utrudniania śledztwa Muellera.

Miliardy euro dla polskich firm