Wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska podczas poniedziałkowej konferencji prasowej poinformowała, że od rana była w kilkunastu szkołach i przedszkolach w mieście. "W tych placówkach jest różnie. Większość strajkuje, nauczyciele są w środku. W niektórych szkołach w ogóle nie ma dzieci, w innych jest ich kilkanaście" – mówiła.

Miasto zbiera dane o strajku na podstawie ankiet, które wypełniają dyrektorzy szkół i przedszkoli. Obejmują one liczbę strajkujących nauczycieli dzieci, które w poniedziałek przyszły do szkoły.

Z pierwszych w ten sposób zebranych danych wynika, że na 156 wrocławskich szkół podstawowych i przedszkoli, które zadeklarowały strajk, 139 rozpoczęło go w poniedziałek. 17 placówek nie strajkuje – poinformowała Granowska.

Udział w strajku zgłosiło 3683 nauczycieli ze szkół podstawowych i przedszkoli. "Na zajęcia przyszło 2 tys. dzieci, w tym uczniowie szkół podstawowych i przedszkoli, które nie strajkują" – powiedziała wiceprezydent.

Dodała, że na razie miasto i placówki edukacyjne we Wrocławiu są w stanie zapewnić opiekę dla ponad 6,5 tys. dzieci.

Granowska podała także dane o strajku w szkołach ponadpodstawowych. Na 40 takich szkół we Wrocławiu 38 strajkuje. W szkołach średnich we Wrocławiu strajkuje 1221 nauczycieli, a 212 nie podjęło strajku. "Na zajęcia w poniedziałek do szkół średnich przyszło zaledwie 350 uczniów" – dodała wiceprezydent.

Granowska zaapelowała do rodziców, aby udali się do dyrektorów szkół i zapytali o ofertę, którą miasto przygotowało dla dzieci na okres strajku nauczycieli. Miejskie spółki zaoferowały dzieciom i ich opiekunom zwiedzanie m.in. zoo, Wrocławskiego Parku Technologicznego czy Hydropolis, a także zajęcia w MPK. Ofertę na wypadek strajku przygotowały też jednostki miejskie jak Młodzieżowe Centrum Sportu i wrocławskie organizacje pozarządowe.

Uspokojenie cen na rynku ropy