statystyki

Gniew algierskiej ulicy. Czy UE czeka kolejna fala migracji?

autor: Jakub Kapiszewski06.03.2019, 07:50; Aktualizacja: 06.03.2019, 08:05
Rząd w Algierze zaczął poszukiwać oszczędności, co przyczyniło się do zaognienia sytuacji wewnętrznej.

Rząd w Algierze zaczął poszukiwać oszczędności, co przyczyniło się do zaognienia sytuacji wewnętrznej.źródło: ShutterStock

Jeśli kryzys w Algierii się pogłębi, Unii Europejskiej może przybyć jeszcze jeden niestabilny sąsiad – co może mieć konsekwencje dla migracji na Stary Kontynent.

Uliczne protesty w tym północnoafrykańskim kraju wywołała perspektywa zbliżających się wyborów prezydenckich, a konkretnie niewielkie szanse na to, żeby przyniosły one realne zmiany w kraju. Swój udział w kwietniowym plebiscycie zapowiedziała bowiem urzędująca głowa państwa, 82-letni prezydent Abd al-Aziz Buteflika. Ponieważ byłaby to piąta kadencja tego polityka, Algierczycy wyszli na ulice. Nie uspokoiła ich nawet deklaracja prezydenta, że nie wypełni swojego mandatu do końca, tylko zrezygnuje ze stanowiska po roku.

Chociaż niechęć Butefliki do zejścia z politycznej sceny stała się bezpośrednią przyczyną protestów, to Algierczycy mają sporo powodów do niezadowolenia. Najważniejszym z nich jest bezrobocie wśród młodych, które uparcie oscyluje wokół 30 proc. To z kolei jest pochodną struktury tamtejszej gospodarki, gdzie nieproporcjonalnie dużą rolę odgrywają ropa i gaz. Surowce te odpowiadają za ponad 95 proc. eksportu, dwie trzecie wpływów do budżetu oraz za jedną trzecią produktu krajowego brutto.

To uzależnienie w bezpośredni sposób przekłada się na sytuację wewnętrzną. Kiedy ceny czarnego złota zaczęły pikować w połowie 2014 r., kraj dysponował wygodną poduszką finansową; rezerwy walutowe wynosiły 178 mld dol., a w państwowym funduszu inwestycyjnym (Le fonds de régulation des recettes, FRR; trafiają tam zyski z handlu ropą i gazem) ulokowanych było 37 mld dol. Pieniądze z FRR skończyły się w 2017 r., a rezerwy walutowe stopniały mniej więcej o połowę.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie